Słowa Konstantej
Że też ona ma czas to wszystko budować.
Chyba traci moc.
No i? Mówiłem, że to nic wielkiego.
Będę udawał, że tego nie widzę.
A to szkoda.
Mogłem sam na to wpaść.
Bez zasilania nie ma z niej żadnego pożytku.
Mogłem sam na to wpaść.
Dobrze jest wszystko kontrolować, prawda?
Dobrze jest wszystko kontrolować, prawda?
Dobrze jest wszystko kontrolować, prawda?
Bez prądu na nic się nie zda.
Będę udawał, że tego nie widzę.
A to szkoda.
Cóż, jeśli nie lubisz wyzwań, to z pewnością jest to jakieś rozwiązanie.
Bez zasilania nie ma z niego żadnego pożytku.
Cóż, jeśli nie lubisz wyzwań, to z pewnością jest to jakieś rozwiązanie.
Widzę, że się obijasz.
Widzę, że się obijasz.
Szczerze mówiąc, nie ufam temu.
Widzę, że się obijasz.
Szczerze mówiąc, nie ufam temu.
Dobrze. Niech nosi nasze zapasy.
Dobrze. Niech nosi nasze zapasy.
Dobrze. Niech nosi nasze zapasy.
Bez prądu na nic się nie zda.
Będę udawał, że tego nie widzę.
A to szkoda.
Nieźle jak na kuglarską sztuczkę.
Bez prądu na nic się nie zda.
Rozczarowująco rustykalna.
Wielkie rzeczy...
Niezbyt sensowny wynalazek.
Wolę jak paliwo jest mroczniejsze.
Chciałbym, żeby już się skończyło.
Co tam się teraz robi?
Nareszcie!
Coś... a, pewnie mi się wydawało.
Przestań tak na mnie patrzeć, ciasteczkowy chłopcze.
Widzę, że świętujemy zamarzanie na śmierć.
Nawet nie korzystam z laski.
Nie obwiązuje go pojęcie czasu.
Bliskość za naturą jest teraz modna.
Bardzo sycący.
Osławiony jabłkowy soczek.
Dekadencki napitek.
Mój ulubiony... Pamiętała.
Tandeta. Jak cała reszta tego zamieszania.
Warto ryzykować życiem dla czegoś takiego?
Łatwopalna dekoracja.