Słowa Konstantej
Wendy nie zwykła zgadzać się z Kostuchą.
Ubezpieczenie.
Chyba uczy się panować nad swoją klątwą.
Uch, to obelga dla mych oczu.
Prawie tak potężne jak kiczowate.
sprawia, że ciarki chodzą mi po plecach...
Zaprzestań podpaleń, mimie.
Pan . Kłaniam się.
Mogę zdobyć dla ciebie serce, ... Będzie to jednak kosztowało.
Morderczy wróg! Nie wywiniesz się!
to zacny sojusznik.
Nie moje klimaty...
Przynajmniej niezgorzej się wchłania.
Coś jest w środku.
Znowu czuję się jak mistrz.
Pani Wiklińska zataja informacje...
Nie myślałem nigdy, że pani z takich, proszę pani.
Panna Pani Wiklińska. Miłego dnia.
Oboje doskonale wiemy, jaka jest cena wskrzeszenia, Pani Wiklińska.
Nie wszczynaj zwad, których nie wygrasz!
Pani Wiklińska mistrzowsko włada czarną magią.
Willow nie życzy mi dobrze...
Podpalaczka. W dodatku jakaś taka pokręcona.
Panna Willow. Miłego dnia.
Trzeba będzie znaleźć dla ciebie serce, Willow.
Morderczyni! Poczuj mój gniew!
Willow nagięła rzeczywistość do swej płomienistej woli.
Za wysokie progi dla ciebie, bratku.
Ogień winien płonąć w palenisku, Higgsbury.
Eee, pan Wilson P. Higgsbury. Kłaniam się.
Czy na pewno życzysz sobie powrócić do tego świata?
Tu zerwiemy nasz rozejm, morderco!
Wilson P. Higgsbury to prawdziwy przyjaciel...
Teraz będziemy odgrzebywać stare dzieje, tak?
Ciekawe.
Chyba coś mam.
Winona zachowuje się niczym ktoś z gminu.
Nie spodziewałem się, że to ty zaprószasz ogień, Winona.
Panna Winona. Miłego dnia.
Doprawy, Winona. Jesteś dziś nader uduchowiona.
Samaś zmajstrowała swą zgubę!
Winona po mistrzowsku korzysta z posiadanych narzędzi.
Będę udawał, że tego nie widzę.
A to szkoda.
Tyle dobrego, że przynajmniej używa klejnotów.
Chyba traci moc.
Magia wcale nie jest taka łatwa jak mogłoby się wydawać!
Niech odpocznie.
Będę udawał, że tego nie widzę.
A to szkoda.