Słowa Konstantej
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Nie odważą się…
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
Ten robot musi się pozbierać.
WX! Ktoś może się o ciebie potknąć!
Niezły spedytor do śmieci.
Oj, spadaj już stąd!
Obserwuję cię!
I tak nie chciałem się tym bawić.
Zbyt suche, żeby to zjeść. Tak czy siak, wolałbym tego nie robić.
Ze wszystkich rzeczy, jakie tu zjadłem, ta jest najgorsza.
Mam nadzieję, że to nie jest to, o czym myślę.
Co takiego? Mieściło się tam coś poza moim nakryciem głowy?!
Ten gość ma nerwy ze stali.
Trzymaj się z dala, potworze!
Mam wrażenie, że mnie obserwuje…
Gdzie jego zdaniem on się wybiera?
Hmpf. Powodzenia z odkrywaniem tajemnic moich dzieł.
Ma w sobie coś takiego, że aż chce się go kopnąć.
To ciągle migające światełko naprawdę testuje moją cierpliwość.
Ten mały obserwator jest zasilany znajomą energią.
Ten robot bezmyślnie używa siły, by wziąć wszystko, czego chce.
Jakoś nieprzyjemnie się przez to czuję.
Będę się wyróżniać.
Wyczuwam magię.
Znacznik. Kolorowy, dla wygody użytkowania.
Z większym klejnotem byłby jeszcze potężniejszy.
Szkoda.
Trzeba złożyć ofiarę.
Dobra, do roboty.
Nie potrzebuję takich rzeczy.
To może zainteresować jurora.
Nie potrzebuję takich rzeczy.