Słowa Konstantej
Chyba się zdenerwował.
Jak to miło mieć robakowych przyjaciół.
Nie możemy udawać, że jesteśmy mrówkolwem.
Zamki z piasku!
Rozzłościliśmy tego stwora!
Ktoś zostawił tu te części.
Ktoś chyba zapomniał zdjąć go z ognia.
Jeszcze trochę to potrwa.
Już prawie gotowe!
Kolację podano.
Robaki też są głodne! My to wiemy najlepiej!
Jak to otworzymy?
Możemy nacisnąć wszystkie przyciski?
Chyba się zepsuło.
Może księżyc był dla nich ważny?
Uwielbiamy łamigłówki!
Oj, nie włączyło się.
Może dawniej to dokądś prowadziło?
Prowadzi nas na poszukiwanie skarbów!
Oj, chyba znaleźliśmy wszystko.
Uważamy, że służy do szukania czegoś.
Szkoda, że nie wiemy, co tu jest napisane!
Bardzo ładne.
Szkoda, że nie wiemy, co tu jest napisane!
Bardzo ładne.
Szkoda, że nie wiemy, co tu jest napisane!
W środku ma takie małe światełko!
Oj, nic nie robi.
Zaczekaj na nas!
Potrzebuje czegoś błyszczącego!
To urządzenie jest gotowe.
Pancerz innego stworzenia.
Trochę straszny, ale za to nas ochroni!
Jakbyśmy mieli jeszcze więcej włosów.
Marmurowana ochrona!
Ładny i lekki.
Grzechot i klekot.
Trzeba zacisnąć pasa!
Innym nie pomógł.
Pani Wiklińska mówiła nam, żebyśmy nie wkładali palców w zębatki.
Chcesz się bić?
Kolczasta kolczuga!
To się liczy za warzywo?
Będziemy wyglądać jak twardziele!
Nie wolno nam się tym bawić. To tylko dla Wormwooda.
Dziwnie się to nosi. Ale chyba jest skuteczne.
Wygląda, jakby nasz brzuch się uśmiechał!
Oo, w tym będziemy bezpieczni!
Litery się spaliły.
Moglibyśmy coś na niej napisać, gdybyśmy tylko mieli długopis!