Słowa Konstantej
Co by tu napisać?
Litery się spaliły.
Moglibyśmy coś na niej napisać, gdybyśmy tylko mieli długopis!
Co by tu napisać?
Ups. Spaliło się.
Kość nie przeżyła podróży.
Kwiatek nie przeżył podróży.
Cokolwiek to było, wróciło do ziemi.
Mama mówiła, żeby jeść warzywa.
Mmm... ciepło w brzuszek.
Po szparagach siuśki śmiesznie pachną.
O... kawał szparaga...
Mamy ogródek, żeby je zasadzić?
Co ono robi?
To i tak nie była droga do domu.
Wygląda, jakby miało zaraz wybuchnąć!
Potrzebujemy innego kawałka, aby je włączyć.
Czy naprawdę pójdziemy do domu?
Ten klucz jest BARDZO stary.
Nie ma światła.
Nie podoba się nam.
Nigdy nie nauczyliśmy się tych literek.
To obrazek z jakimiś ludźmi-robakami.
Ten obrazek jest strasznie pokręcony.
Na tym obrazku jest dużo czarnego ohydztwa.
Obrazek na którym ludzie-robaki uciekają ze swoich robaczywych ubranek!
To jakieś miasto. Wygląda na bardzo miłe.
Są chorzy.
Ciach, ciach.
Zajmij się czymś, mały.
Przeciwieństwo zajętości.
To jak drugi odwłok, w którym można coś schować.
Wolałbym słodkie płatki śniadaniowe. No ale trudno.
Nagrody!
Balonowe zwierzątka! Balonowe zwierzątka!
Wygląda jak króliczek!
Hurra! Przyjęcie!
Musimy trzymać mocno albo odleci!
Koła muszą być najszybsze.
Ojej, robimy przyjęcie?
Powinniśmy to zabierać nad wodę.
Nie wiedzieliśmy, że banany mogą rosnąć na zewnątrz!
Mmmm, zimny i bananowy.
Juuuhuuu! Lody!
Bandaże na ranki.
Naklejka!
Znaleźliśmy je w morzu!
Kieszonka pełna żylastości!
Fuj!
Łał, fajne!