Słowa Konstantej
Ten nas chyba lubi!
Chyba nas polubił.
Ale wielki!
To nasz przyjaciel!
Golas!
Trochę się go boimy.
Chcielibyśmy się do niego przytulić!
Wygląda na szybkiego.
Śpij spokojnie, gigancie.
Dobrze traktujemy naszego wołka.
Jego właściciel doskonale wtopi się w tło.
Dobry wołek zasługuje na smakołyki.
Grube futro.
Och...
Chcemy, by nasz wołek wyglądał jak najlepiej!
Jak skończymy, będziesz wyglądać przepięknie!
Lepiej to przygotujmy.
Wołek bardzo lubi ten dzwonek – i dzwoniącego!
Takie puchate, a takie złośliwe!
Twarzowa forteca!
Nikt się tu nie leni.
Lubię robić miny.
Nie dam się upszczolić.
Pszczoły nas nie lubią!
To nie sieć. Nie możemy po tym chodzić.
Ciekawe, co te pszczoły tworzą!
O raju!
Poprzykleja nam się do włosów!
Możemy tym pryskać tylko rośliny.
Cały ten pancerz musi strasznie dużo ważyć.
Nie ma rąk, a bije.
Miś, który sam chodzi!
Uroczy i przerażający jednocześnie!
Cały poobijany.
Pluszowy misiek.
Kuleczki pełne soku.
Ciepłe kuleczki pełne soku.
Pycha! Znajdźmy więcej!
Bardzo sycące!
Skończyły się owoce.
Ojej! Parzy!
Może trzeba mu nieco rosołu?
Wszytko w porządku, krzaczku?
W sam raz do zebrania.
Do zobaczenia wkrótce, owocki!
Za gorąco ci tu?
Może trzeba mu nieco kupy?
Ojej! Parzy!
Może trzeba mu nieco rosołu?
Wszytko w porządku, krzaczku?