Słowa Konstantej
Nigdy nie jedliśmy pąkli.
Patrz, jak szybko wciągamy!
Niezniszczalny.
Skrzeczący paskud!
Będę machać tym kijem jak nietoperz skrzydłami.
Nietoperza kryjówka!
Tęsknię za kąpielami w bąbelkach.
Różowiutki nosek.
Mamusia mówiła, że musimy pić mleko.
Chyba trudno będzie go pogryźć.
Pamiętaj, by odłożyć wszystkie utwory, gdy skończysz!
Lubimy śpiewać!
Lubimy śpiewać!
Lubimy śpiewać!
Te postacie mówią jak Wigfryda!
Lubimy śpiewać!
Nie powinniśmy tego powtarzać. To niegrzeczne.
Lubimy śpiewać!
Lubimy śpiewać!
Lubimy śpiewać!
Lubimy śpiewać!
Skrzydlaty oręż.
Smakuje jak kurczak.
W innym życiu mógłbym coś takiego wyhodować.
W nogi!
Teraz już nie wróci.
Przynajmniej już nie próbuje nas zadeptać.
Aa! On wraca!
Lubimy chłodne przekąski.
Będziemy najbardziej włochatym pająkiem świata.
Ale grubaśne!
Kolejny kostium dla naszego szczęśliwego wołka!
Tęsknie za tymi czasami, gdy mogłem w pełni poczuć dotyk wygodnego materaca.
Trochę stęchły, ale można na nim odpocząć.
Maja?
Jesteś nasza!
Miód w ogniu.
Zaraz wykipi!
Domek dla pszczół.
Nie ma miodu.
Zaraz wykipi!
Szybciej, pszczółki!
Miód w ogniu.
Halo, pani Staruszko! Proszę spojrzeć, ile miodu zrobiły!
W środku słychać brzęczenie.
Nie ma miodu.
Halo, pani Staruszko! Proszę spojrzeć, ile miodu zrobiły!
Szybciej, pszczółki!
Widzieliśmy go żywego jeszcze przed chwilą.
Nasz biedny wołek! To nie fair!