Słowa Konstantej
Czy też możemy przyjść na twoje piżama party?
Wygląda uszczypliwie!
Ktoś zapomniał ozdobić swój zamek z piasku.
Ooo, ale fajne! Uwaga!
Ach! Zostaw nas w spokoju!
Dlaczego nie możemy się na to wspiąć?
Naprawdę powinniśmy się zaprzyjaźnić.
Niezbyt przyjacielski.
Wygląda przytulnie...
To nasza mała, cebulowa przyjaciółka!
Jest potworem, tak jak ja.
Nauczysz nas skakać jak ty?
Potrafią bardzo dobrze bawić się w chowanego!
Rozdaje mięciutkie przytulasy.
Wyglądasz jak kot mojego dziadka!
Tata nauczył mnie zajmować się kozami!
Pająk i insekt, co za duet!
Gul, gul!
Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.
Widzę, że świetnie się bawisz, latający przyjacielu.
Każdy pragnie odrobiny wolności.
Piernikowy ludzik tędy przechodził.
Może to małpia bransoletka przyjaźni?
Niedługo coś z tego upleciemy.
Czy ktoś chce pobawić się z nami w piratów?
Nawet go lubię.
Tatarak, sieci, co za różnica.
Kwadratowe kamienie.
Ej! Próbowaliśmy tylko pomóc!
Nie wygląda jak zwykła świnia. Ani nawet jak zwykły świniołak.
Och. Dlatego nie bawimy się w dużych stertach śmierci.
On chce się z nami bawić?
On chyba się nie bawi.
Nie możemy go rozbić!
Żal nam go tak zostawiać...
Zapach śmierci.
Fuj! Coś martwego.
Szkoda drewna.
Tylko my możemy zapobiec pożarom lasów.
Myślisz, drzewo, że fajny bandaż mógły ci pomóc?
Ale masz ładne listki.
Czemu się tak wściekasz?
Znamy różne gry!
To zabawka dla nas?
Przypomina mi się polowanie na antyki z mamusią.
Jasno i przyjemnie.
Podoba nam się!
Niedługo zgaśnie.
Wyglądają dość smutno.
Razi nas w oczy.