Słowa Konstantej
Szkoda drewna.
Tylko my możemy zapobiec pożarom lasów.
Myślisz, drzewo, że fajny bandaż mógły ci pomóc?
Cześć, drzewko.
Szkoda drewna.
Tylko my możemy zapobiec pożarom lasów.
Myślisz, drzewo, że fajny bandaż mógły ci pomóc?
Wymierający gatunek.
Okropne, ale uchroni nas przed deszczem,
My mamy WIĘCEJ oczu i zębów!
To nam się nie podoba...
Kilka dodatkowych oczu zwykle nam nie przeszkadza.
Zaraz urodzi się małe oczko.
Zawsze czujny.
Nie gap się tak.
Pobudka!
Spalona farma to żadna farma.
Będę się musiał nauczyć tego całego uprawiania.
No dalej, rośliny!
Ziemia jest wysuszona.
Potrzebujemy tego do siania nasion.
To chyba nic dobrego.
Tak, możemy wziąć tę roślinę!
Rany, ale olbrzym!
Hej, ty nie jesteś ani owockiem, ani warzywkiem!
Roślina!
Urośnie w mgnieniu oka!
Ojej... Chyba powinniśmy byli szybciej zebrać tę roślinę.
Fuj, nie, dziękuję!
Rośnij, nasionko, rośnij!
Tak! Robimy ogródek!
Znajdziemy dobre miejsce na ogród.
Powinniśmy się tym zająć.
Ale ogromne!
Chyba całe stado poszło na ten kapelusz!
Ha, ha! Łaskocze!
Żółte pióro.
Czarne piórko.
Czerwone piórko.
Pióro w odcieniach bieli.
Jest uwięziony!
Chyba nie damy rady tego przeskoczyć.
Nic nie robi!
Boimy się prądu.
Gdzie to położyć?
Zawiasy trochę skrzypią.
Zbudujmy furtkę!
Zbudujmy płot!
Ten płot nie wygląda najlepiej.
Wolno nam tym uderzać w płoty, tylko nie za mocno.