Słowa Konstantej
Wygląda jak mózg jakiegoś kosmity.
Wykwintne danie!
W życiu chyba nie widziałem większego granatu.
Normalne nasiona.
Nie widać dna!
Będzie z niego pyszne żarełko.
No ciekawe, czy będę syty przez jeden dzień.
Staw z algami.
Muszę wypełnić kieszenie!
Do miksowania jedzenia.
Trochę to potrwa.
Zaraz będzie gotowe!
Gotowe!
Pewnie nic tu nie ma.
Czas na gotowanko!
Nareszcie, ogień na zawołanie! Teraz muszę to opatentować.
Powinno dodać potrawom trochę smaku.
To powinno dodać nieco smaku.
Mam wrażenie, że nie spałem dobrze od wieków!
To się nam przyda.
Jabłka ziemi.
W środku są kamienie o kształcie ziemniaków albo ziemniaki o kształcie kamieni.
Zapomniałem już, jak smakuje dobre jedzenie.
Fantazyjnie wycięty ziemniak.
Udany eksperyment z użyciem temperatury.
Kawał ziemniaka.
Garść dziwnych nasion.
Zadoniczkowana paprotka.
Niech nauka ma nas w swej opiece.
Żadnych małpich figli na mojej łodzi!
Bez wody do niczego się nie przyda.
Ulepszona dzięki nauce... i częściom ptaków!
Elegancki kapelusz wyraźnie wskazuje, kto tu rządzi.
Nigdy wcześniej nie widziałem maskonura!
Jeden maskonur wiosny nie czyni.
Skrywa się za maską snu.
Jest wielka jak moja głowa.
Kto jest gotów na upiornie dobrą zabawę?
Lubię eksperymentować w kuchni!
Ma puste spojrzenie.
Nie da się nosić takiej dyni bez twarzy.
Powinienem zjeść całe... w imię nauki.
Dlaczego nie zamieniła się w ciasto?
Trochę straszna!
Dość spuchnięta ta dynia.
Normalne nasiona.
Ma wbudowany precyzyjnie skalibrowany czujnik bólu.
Oślepia mnie kaganek oświaty!
Coś do mnie szepcze.
Skrywa w sobie tajemnice wszechświata.