Słowa Konstantej
Sakiewka przyjaźni!
Wolę nie myśleć za bardzo o jego pochodzeniu.
Bardzo niepokojące...
Moglibyśmy tu zamieszkać.
Moglibyśmy tu zamieszkać.
Mama?
Będzie dobrze.
Ojej, długonoga mama.
Ups...
Moi przyjaciele mieszkają tu u góry.
Wystarczy, że go mamy, a od razu czujemy się lepiej!
Dobre do leczenia pajęczych kuku.
Przyjaciele!
Przepraszam!
Ci przyjaciele wyglądają... dziwnie.
Dobranoc, straszny przyjacielu.
Pani Wiklińska powiedziała, że nasi przyjaciele muszą iść do domu, skoro się nie potrafią zachowywać.
Rozwiń dla nas trochę sieci.
Wybacz, braciszku.
On nas ochroni.
Są takie słodkie, kiedy śpią.
Może nauczą nas pływać.
Zaprzyjaźniliśmy się z pająkiem!
Nikomu się już nie przyda.
Ble!
Nasz ulubiony kolor! Czerwony!
Jak będziemy się na niego patrzeć, zamienimy się w kamień!
Pękają jak balony! Ale nie jest to takie zabawne.
Zielony! Nasz najulubieńszy kolor!
Jak go poliżemy, zamieni się w drewno!
Niebieski! Nasz ulubiony kolor!
Jak go zjemy, zamieni się w wodę!
Szkoda, że nie mamy takich oczu.
Wow! Wszystkie włosy stają nam dęba od tego zimna.
Całkiem przyjemna.
Możemy uderzać wrogów z daleka.
Będziemy chuchać i dmuchać!
To na pewno nie pająk!
Czyżby czaił się tam jakiś pajęczy przyjaciel?
Czyżby czaił się tam jakiś pajęczy przyjaciel?
To na pewno nie pająk!
Skały? Pod ziemią? Nie może być.
Ostre kamienie pod ziemią? Niesamowite.
Chyba nie jest przyjazny.
Będziemy się bronić, jeśli będzie trzeba.
Trochę straszny!
Wydaje się smutny...
To prawdziwa mapa skarbów!
A masz, kamienny robalu!
Posąg jakiegoś dziwnego robala.