Słowa Konstantej
Nie wiemy, jak się tym bawić, ale możemy spróbować!
Można się nimi bawić. Tylko trzeba mieć wyobraźnię.
Dziadek miał takie same!
Bip, bip!
Jakaś taka skórzana w dotyku.
Obserwuje nas.
Chcemy gorącego kakao.
Już nie wiemy, jak się w to gra.
Już nie wiemy, jak się w to gra.
Łyżkowidelec. Dlaczego nie widelcołyżka?
Lubimy zabawki.
Ta zabawka jest chyba zepsuta.
Bezgłośny instrument.
Czy da się tym kopać w ziemi?
Mama miała coś takiego.
Trochę jak nasza sieć.
Jak na to dmuchać?
Żadnych ciastek. Póki co!
Ale śmierdzi.
Mój ulubiony!
To głupie.
Może Maxwell nauczy nas grać.
Może Maxwell nauczy nas grać.
Nie lubię nierozwiązanych spraw!
Nie możemy grać zgodnie z zasadami, jeśli ich nie znamy.
Nie możemy grać zgodnie z zasadami, jeśli ich nie znamy.
Nie odbija się. Nie wiem, po co to komu.
Przyjaciel naszego paluszka!
Małpka pewnie i tak jej nie potrzebowała.
Chętnie bym wypił to, co zostało, ale mi nie pozwoli.
Mamy własne.
Może lepiej to schować, zanim komuś coś się stanie.
Ha, ha! Wszystko jest takie malutkie!
Nuda.
Obserwuje nas.
Ha, ha, ha, wygląda jak muszla ślimaka.
Ha! Dziwadło!
Urocze!
No chodź, mały krokodylu! Ruszajmy ku przygodzie!
Ten kwiatek jest taki piękny!
Nie odbiera żadnych fajnych kanałów.
Po co to?
Ha! Nowa zabawka!
Może znajdziemy dla nich jakieś zastosowanie.
Kolejna zabawka!
Tęsknię za zabawkami do kąpieli.
Żaden nie pasuje!
Och nie, nie!
Och...
Łał! Musimy złowić dużą rybę, żeby ją tam wsadzić!