Słowa Konstantej
Jakieś bardzo stare kamienie.
To nie jest stare, chociaż tak wygląda.
Trochę ziemi, którą udało nam się wykopać.
Trochę trawiastej ziemi.
Trochę ziemi, którą udało nam się wykopać.
Zupełnie zwyczajna ziemia.
Zupełnie zwyczajna ziemia.
Jakieś bardzo stare kamienie.
Zupełnie zwyczajna ziemia.
W sam raz do tańczenia!
Zupełnie jak u mamy. Dawno, dawno temu!
Wow! Rzepa!
Gotowana rzepa.
Najlepiej będzie, jak je posadzimy.
Ale wielki żółw!
Szkoda drewna.
Tylko my możemy zapobiec pożarom lasów.
Myślisz, drzewo, że fajny bandaż mógły ci pomóc?
Może trzeba mu nieco rosołu?
Chcemy się po nim wspinać!
Drzewo chce wyjść na dwór i się z nami bawić!
Małe drzewko!
Za słabe drzewko, by się po nim wspinać.
Czy ktoś chce się z nami pobawić w rycerzy?
Ooo, przyprowadził kolegę!
Ooo, przyprowadził kolegę!
Powinna zdołać choć trochę powstrzymać deszcz.
Przy tylu rękach przyrządzanie poszło łatwo.
Jakieś badziewie.
Złapiemy następny!
Teraz znamy drogę!
Hurra! Znaleźliśmy!
Dlaczego to nie chce tu działać?
Hej, nie jesteś prawdziwym pająkiem!
Udało się nam!
Pociągniemy z całych sił!
Za wysoko, żebyśmy się wspięli.
To było fajne!
Może pomoże nam wrócić do domu?
Wygląda, jakby brakowało części.
Możemy się wspiąć? Fajnie!
Możemy to wziąć?
Zniknęło!
Może warto zostawić linę, żebyśmy mogli się z powrotem wspiąć.
Ooo, piłka!
Znamy jedną fajową grę.
Aaaaa! Nie rozdepcz nas!
Budujemy coś fajnego!
Postawimy to w najlepszym miejscu!
Kto się z nami pobawi?