Słowa Konstantej
Każde jedno to mała tajemnica.
Życie zupełnie się z nich wygotowało.
Naukowe narzędzie kartograficzne.
W szyciu nic nie ma, oprócz szycia.
Cały spalony, nigdzie nie pójdzie.
Cały wystrojony, a nigdzie nie pójdzie.
Przydatna do napraw.
Niektórych rzeczy nie da się odzobaczyć...
Och, świetnie. Teraz jest go nawet więcej.
Wskrzeszone dzięki potędze nauki...
Ta przepaść wygląda na przepastną.
Zatrważające!
No i do góry nogami!
Nad czym łamie sobie głowy?
Nie dotykaj mnie!
Chyba ma apetyt na bitwę.
No, co za paszcza.
Mózg mnie od tego swędzi.
Skrzydła są chyba tylko na pokaz.
Ojej! Może jednak zakopiemy ten topór.
To idealna kopia mojego starego dzwonka wołka.
Jakie mroczne artefakty się tutaj narodzą?
Odpuszczenie sobie nawet kilku eksperymentów byłoby zupełnie nienaukową postawą.
Niby się przydaje, a jakoś ciężko mi na sercu.
Lepiej ty niż ja.
Chyba będziemy potrzebować większej łodzi...
A niech mnie kule biją!
Zamierzam zrobić coś przydatnego, ale nie mogę przesolić.
Pewnie znajdą się tam jakieś fajne muszelki.
Tarcza jak się paszczy.
Pod ziemią sporo się dzieje.
Możliwości kształtowania gleby są nieskończone!
Pachnie jak marzenia.
Nazwa nie jest myląca.
Cała w porach i w ogóle!
Niewiele będzie z tego cienia.
Przyjemna miejscówka na popołudniowy odpoczynek od upałów.
Z tyłka mojego pająka.
Ta jest trochę bardziej stonowana.
Czy to muzyka oceanu?
Gotowa na wysokie C.
Parę kwiatków by ją nieco ożywiło.
Cudowny buu-kiet!
Upiorny dźwięk.
Mam złe przeczucie.
Jeszcze parę kwiatków i powinno wystarczyć.
Lepiej ty niż ja.
Zsyła na mnie upiorne wizje.
To nie są ludzkie kości.
musiała ponieść śmierć, gdy eksperymentowała z: .