Słowa Konstantej
Ten gatunek rośnie chyba tylko w siedliskach naturalnych.
Nie bądźmy śmieszni.
Potrzeba tu wpływu księżyca.
One chyba próbują się komunikować.
Ta potrawa zupełnie się tu nie nadaje.
Nie bądźmy śmieszni.
To się nie nadaje do rzeźbienia.
Nie tego berła szukam.
To nie czas na rozrywkę!
Będę musiała tu wpierw co nieco posprzątać.
Nie ma na to teraz czasu. Wkrótce zapadnie zmrok.
W tym momencie jest zajęta innymi sprawami.
Chyba śpi.
Skończmy najpierw to, co mamy na talerzu, dobrze?
Najzwyczajniej nie ma tu dość miejsca.
Nic z tego. Wygląda na to, że nikt tego nie odbierze.
Może powinnam spróbować czegoś innego.
Właściwości tego klejnotu nie odpowiadają na moje zapotrzebowanie.
Anatomia szkieletu jest nieodpowiednia.
Spróbuję ponownie później.
Niepotrzebne marnotrawstwo.
Bywa, iż ciężar świata jest zbyt wielki.
Śpi twardo. Nie będę przeszkadzać.
Spróbuję ponownie później.
Niepotrzebne marnotrawstwo.
Bywa, iż ciężar świata jest zbyt wielki.
Śpi twardo. Nie będę przeszkadzać.
Mamy już tę recepturę.
Tak jak się spodziewałam, nie jestem w stanie wyciągnąć z tego urządzenia żadnych informacji.
Mikstura używana przez mermów do leczenia.
Niestety brak mi doświadczenia w tej kwestii.
Już gotowe, złotko.
Póki są w takim nastroju, nie da się nic zrobić.
Najpierw muszę mieć wołka.
Mój wołek musi stać bliżej słupka.
Musi być na to jakiś sprytny sposób.
Cóż za wymagające zadanie!
No dalej, na co ci ten upór.
Jestem stosunkowo pewna mojego wyboru.
Póki co muszę być obserwatorką.
Cierpliwość to cnota. Później mogę pojechać na tym wołku.
Wstawaj, potrzebuję twoich usług.
Nie należy mieszać się w tę ruchawkę.
Nie będzie mi to potrzebne do zwykłego łowienia w stawie.
Niegrzecznie byłoby przy tym majstrować.
Nie wpuszczę TEGO do MOJEJ biblioteki!
Pusto. Tak się spodziewałam.
Utknęło.
Najlepiej byłoby zostawić to w spokoju.
Zajęte.