Słowa Konstantej
Ten postument musi czerpać energię z tych klejnotów.
Pancerz pirotechnika!
Niezwykle wytrzymały, zaskakująco lekki.
Przy odpowiedniej liczbie warstw jest nawet skuteczny.
Interesujący dobór materiałów.
Twardy pancerz z tulecytu.
Teraz to egzoszkielet. Ho, ho!
Obrzydliwy, magiczny pancerz.
Całkiem przestronny.
Wolałabym, żeby to nie było takie głośne.
Surowy pancerz stworzony z połączonych ze sobą kawałków drewna.
Zdaje się, że nasz przyjaciel sam go wydziergał.
Wśród królikoludzi to będzie hit sezonu.
Zaskakująco skuteczny roślinny pancerz.
Na bazie roślin, stworzone przez roślinę i przez nią noszone.
Ochronna powłoka odbijająca ataki do innego wymiaru.
Pancerz chroniący przed metafizycznymi obrażeniami.
Róża dekorująca ten pancerz to emblemat twórczyni.
Zbyt wiele już nie pomoże.
Rekwizyt nawigacyjny. „Tamtędy”.
Okazja, by wskazać drogę innym.
Zbyt wiele już nie pomoże.
Rekwizyt nawigacyjny. „Tamtędy”.
Okazja, by wskazać drogę innym.
Bynajmniej nie wodniste pozostałości pożaru.
Okość chyba kompletnie spłonęła.
Kwiat chyba kompletnie spłonął.
Kiedyś było czymś, ale teraz to tylko kupka popiołu.
Doskonałe źródło błonnika.
Troszkę śmierdzi, ale za to jaka pożywna.
W procesie trawienia uwalnia związki siarki.
To całkiem dobre źródło błonnika!
Nie zaczną rosnąć, póki ich nie posiejemy, złotko.
Gromadzi moc.
Cierpliwości.
Lepiej się stąd zabierać zanim wybuchnie.
Gdzie też może prowadzić?
Załatwione.
Klucz do tej starej bramy.
Podejrzewam, że zasila je to upiorne paliwo.
W rzeczy samej. Klucz zapewnił moc.
Odczytanie wszystkiego zajęłoby zbyt wiele czasu.
Starożytne malowidło przedstawiające społeczność istot, które nie są ssakami.
Ten panel jest zbyt wytarty, aby go odczytać.
Ciemność, a może jakaś mroczna substancja, opanowuje cywilizację.
Mieszkańcy zrzucają swoje egzoszkielety.
Miasto jawi się jako wyraźnie bogatsze.
Odmawia współpracy z prawidłami tego świata.
Równia podwójnie pochyła przymocowana do dźwigni.
Popatrz tylko na tę szeroką mordkę!