Słowa Konstantej
Mam nadzieję, że nie szukasz przepisu na morderstwo doskonałe!
Warly zawsze ma jakiś plan.
Przerażające!
Te pszczoły chyba oszalały.
Zadziwiający cud nauki!
Może gdzieś tutaj jest jakiś staw...
Mogę nią podlać rośliny.
Klejąca słodycz.
Pozwól, by sok spłynął po twej twarzy.
Arbuz kriogeniczny.
Ciepły i soczysty.
Wielki soczysty arbuz.
Normalne nasiona.
Jeśli nie będziemy zabierać im pąkli, będziemy kumplami.
To tylko kiełek.
Nasionoblężenie!
Zdaje się, że najlepiej rosną na morskich skałach.
SpoWODuje, że pożar zniknie!
To drzewo jest ogromne!
Można nim wykorzenić niewiedzę?
Żadnych ciosów od Wigfryda, jeśli można prosić.
Wigfryda ostro rozgrzewa dziś atmosferę.
Miłego dnia, Wigfryda!
Nieźle, Wigfryda. Ale to jeszcze nie czas na ucieczkę do Walhalli.
Wigfryda i zew krwi! Wędrują razem!
Wigfryda w pełni włada duchami.
Całkiem elegancki kapelusz.
Czy Wigfryda ma jakieś doświadczenie w dowodzeniu? A może tylko improwizuje?
Chroń mnie!
Zastygło ze strachu!
Kilka arkuszy papieru parafinowego.
Gdzie z tymi łapskami? Gdzie twoja elegancja?
Maxwell's prosi się o podpalenie.
Znośnego dnia, Maxwell!
Nie patrz tak na mnie, Maxwell! Pracuję nad tym!
Poznaj Logikę i Rozum... To imiona moich pięści!
Maxwell używa swych mocy, by czynić dobro.
Trochę straszny!
Chyba zwinę tę papirusową gazetę w rurkę. Tak na wszelki wypadek.
Musimy zorganizować zebranie na temat bezpiecznego obchodzenia się z ogniem.
Miłego dnia, Webber!
Webber twierdzi, że jestem bez serca.
Gwałtu! Rety! Zniszczę cię, Webber!
Webber bawi się ładnie z innymi.
Biedaczek. Zasługuje na godziwy pogrzeb.
Zdaje się, że są po naszej stronie.
Hej, nie jesteś warzywem!
Wendy nie ma przy sobie nic ostrego, prawda?
Wiem, kto zaprószył ogień, Wendy.
Witaj, Wendy!