Słowa Konstantej
To chyba nie najlepszy pomysł.
Przestronnie i gładko!
Bardzo lekka, ale zadziwiająca wytrzymała.
Pradawny kawałek ściany.
Pradawny kawałek ściany.
Porządny kawał historii.
Zrobione ze śmieci.
To jak złom do pakowania prezentów.
Całkiem przyzwoity mur.
Całkiem przyzwoity mur.
Dzięki nim czuję się bezpiecznie.
Spaliło się!
Kłuje!
Palisada!
Morsy to urodzone drapieżniki.
Cały pokryty włosami morsa.
Chyba ktoś rozbił tu obóz.
Wygląda ciepło i przytulnie.
Na pewno znajdę dla niego jakieś zastosowanie.
Czy tak powinien się zachowywać Sosnowy Pionier?
Walter, to mi nie wygląda na ognisko.
Miłego dnia, Walter!
Wiem, że dobrze się bawisz, ale lepiej jednak, żebyśmy znaleźli ci jakieś serce.
Walter, skończyły ci się inspiracje do opowieści?
Walter to osoba, na której zawsze mogę polegać.
W młodości niezbyt lubiłem spędzać czas poza domem.
Ani miejsce, ani pora na takie rzeczy, Wanda!
Niech no zgadnę – chodzi o przywrócenie porządku na osi czasu?
Miłego dnia, Wanda!
Lepiej się pospieszę i odszukam serce.
Morderczyni! Nie dam ci drugiej szansy!
Gdyby nie Wanda, już by było po mnie!
Co za przedziwny wołek.
Powiem tak – muuuusimy pohandlować!
Szybko się pali!
Płonęła też ze stylem.
Skrywa mroczne, zakazane tajemnice...
Wyglądasz na kogoś, z kim nie ma żartów.
Tak będzie lepiej.
Czemu wciąż czuję niepokój?
Na potęgę nauki, co to?!
To będzie jeden z tych dni...
Warto pomyśleć o jakimś psikusie.
Spopielona.
Trzeba ją spalić.
Warto pomyśleć o jakimś psikusie.
Przepis na katastrofę.
Zaraz wszystko podpali!
Witaj, Warly!
Może wrócił z wakacji z duchami.