Słowa Konstantej
Co? Dzięki!
Nie działa? Trzeba to podpalić.
Świetnie, jestem cała mokra.
To coś wygląda marnie.
To nic nie da! Potrzebuję czegoś mocniejszego!
Waga:
Waga: Ech, ale to ciężkie!
To może się źle skończyć!
Nienawidzę tego!
No serio? Przecież byłam blisko!
Wygląda na to, że nie złapałam absolutnie niczego.
Mam wrażenie, jakby latały wokół mnie maleńkie iskierki!
No nie. To chyba znak, że potrzeba nam prawdziwych iskierek!
Będę musiała spalić te ciuchy!
Chyba nie chcę wiedzieć, co wydało ten dźwięk!
Może lepiej się wycofać.
Nie udało się!
Chyba mogę teraz zrobić nowy kostium dla wołka.
Wszyscy do wieży początkowej i miejmy to już z głowy!
Echhh, zapomniałam o głupich punktach kontrolnych!
Chyba powinnam zrobić trochę miejsca. Może ktoś dołączy do wyścigu.
Ble. Te konie pewnie zajmują się jakimiś końskimi sprawami.
Ptasi atak!
Przerobię cię na mielonkę!
Albo ty, albo ja!
Głupi prosiak!
Chodź tutaj!
Grrrrar!
Fuuuj, zaaabiiić!
Tak właśnie myślałam!
Wracaj tu, szyneczko!
Dopadnę cię następnym razem!
Ech, zabiję go później.
Jednak nie taki z ciebie twardziel!
No dobra. To jaka jest twoja historia?
No dobra. To jaka jest twoja historia?
No dobra. To jaka jest twoja historia?
No dobra. To jaka jest twoja historia?
No dobra. To jaka jest twoja historia?
No dobra. To jaka jest twoja historia?
Wygląda łatwopalnie.
Nie chcę mieć z nim nic wspólnego.
Wypala mi dziurę w kieszeni. Zabawne.
Uch, ale dziwactwo!
Zawsze możemy go spalić.
No jasne, teraz sobie lata, bo czemu by nie.
Wygląda łatwopalnie.
Uch, ale dziwactwo!
Zawsze możemy go spalić.
Co za papuga!