Słowa Konstantej
Mmm, wciąż czuć posmak ognia!
Wchodzę we wszystko, co ma związek z ogniem.
Jest ktoś, kto nie zaczyna od głowy?
Nie wygląda tak źle, zważając na okoliczności!
Dajcie mi dwie, to będę mogła udawać MacKła
Ktoś jeszcze wyczuwa straszliwy smród zła?
Kłoda do jedzenia, nie do palenia.
Napcham się po uszy!
Na pewno lepszy od deszczówki!
Lubię tylko takie naprawdę GORĄCE.
Kto by pomyślał, że coś, co wyszło z ptasiego tyłka, może być tak dobre?
Dobrze, że nie wybuchają!
Wow! Ale błyszczy!
W sam do upieczenia nad ogniskiem.
Ale słodziak. Aż szkoda byłoby cię spalić.
Taki jakby ogień, ale nie piecze!
Kojarzy mi się z babcią.
No i to jest porządne świętowanie!
Wesołych Świąt!
Wygląda świetnie!
Jeszcze trochę za liche.
Wesołych Świąt!
Wyhodujemy drzewo?
No chodźcie, maluszki, chcę was tylko upiec!
Wciąż smakują tak samo, prawda? Prawda...?
Zjadłabym sobie takiego pieczonego nocomara.
Szczypie w język.
Homar na obiad! Niech mnie ktoś uszczypnie!
To tylko wielki głupek.
To tylko wielki głupek.
Dziwny, śmierdzący piesek. Podoba mi się!
Dziwny, śmierdzący piesek. Podoba mi się!
Szczerze? Jadałam już gorsze rzeczy.
Hej, Wolfgang! Uważaj trochę, wielkoludzie!
Tylko nie zrób sobie krzywdy, wielkoludzie.
Cześć, Wolfgang!
Hej, Wolfgang! A wiesz, że serce to też mięsień?
Spalić mordercę!
Wow! Wolfgang wyrwał duszę wprost ze świata duchów!
NIE MOGĘ go słuchać, gdy trzyma ten błyszczący gwizdek!
Ostrożnie, chyba ma wściekliznę!
Haha. Dobra małpka.
Przysięgam, że ta małpa za mną chodzi.
Co się stało? Spadłaś z drzewa?
To coś jest groźne! Spalić to!
Jak na śmierdzącą małpę jesteś całkiem mądra.
Uu, ale łatwopa… szykowny kapelusz!
Jedynie zwiększasz ogień, Woodie!
Uspokój się, Woodie. Chcesz potrzymać Benia?
Woodie! To było świetne!