Słowa Konstantej
Ha! Tu cię mam, ty szczwany narzędziowniku koncepcyjny!
Znalazłam skalibrowany podglądacz! Prawie go przegapiłam.
To mi nie wygląda stabilnie.
To mi nie wygląda stabilnie.
To mi nie wygląda stabilnie.
Wygląda bardzo dobrze, ale wolałabym z tego nie korzystać.
Woodie i Lucy są nierozłączni, nie?
Cóż, przynajmniej jest solidny.
Czas do pracy!
Chyba można się było tego spodziewać.
Zwykła bela siana, naprawdę.
Czas do pracy!
Już nic więcej nie da się tu zrobić. Szkoda.
Czas do pracy!
Jeśli coś się zepsuło, muszę to wybudować od nowa.
Jeśli coś się zepsuło, muszę to wybudować od nowa.
Czas do pracy!
Cóż, ściana to ściana.
Cóż, ściana to ściana.
No i po budowie.
No i po budowie.
Czas do pracy!
To po prostu znak, że musimy wybudować więcej.
Elegancko i solidnie.
Czas do pracy!
Może powinieneś rozważyć emeryturę.
Działa na mnie zaskakująco kojąco.
Zwykła jama pełna błota.
Ciekawe, ile zajęła im budowa?
Trochę jest nadgryziony zębem czasu. He, he!
Uspokój się trochę, Walter!
Walter, to nie jest bezpieczne.
Hej, Walter! Udało ci się ostatnio złapać jakiegoś fajnego robaka?
Halo, Walter, koniec obijania się! Mamy mnóstwo roboty!
Na mojej zmianie żadne morderstwo nie ujdzie na sucho!
Dzięki, dzieciaku, sztukę pomagania masz naprawdę opanowaną do perfekcji!
Wolę jednak mój kask.
Hej, co cię tak wyprowadziło z równowagi, Wanda?
Możesz mi łaskawie wyjaśnić, co ty wyprawiasz, Wanda?
Hej, Wanda! Robota wre?
Ulala, niedobrze.
Nie myśl sobie, że potraktuję cię ulgowo tylko dlatego, że czasem jesteś staruszką!
Dzięki za pomoc, Wanda!
Coś mi tu śmierdzi.
Nie najgorszy dzień na handel.
No i się porobiło.
Kto chce zbudować nową?
Mogłabym zrobić takich milion.
Bardzo imponujący zestaw siekaczy.
Czy to konieczne?