Słowa Konstantej
Jak leci, dzieciaku?
Nic ci nie będzie, dzieciaku. Młody jeszcze jesteś.
Zabójczy pająk! Zdeptać go!
Dobra robota, dzieciaku.
Głowę dam, że dzieciak zapomni kiedyś własnej głowy, jeśli nie... Och. Nieważne.
Ej, dzieciaku! Powiedz no tak swoim kumplom, aby tak do mnie nie lgnęli, co?
Nie podoba mi się.
Hej, spokojnie!
Coś byś mi chciała powiedzieć o tym pożarze, mała?
Hej. Jak się masz, Wendy?
Mam nadzieję, że przynajmniej oddałaś.
To nie są żarty! Morderczyni!
Nieźle kombinujesz, Wendy.
Tu spoczywa... kolejna szansa.
No proszę, niezły kunszt.
Czy naprawdę musi wszędzie po sobie zostawiać te okropne rzeczy?
To chyba nie jest do... eee... dekoracji.
Nie podejrzewałam cię o to, !
To ty podłożyłeś ogień, ?
Nie martw się, . Mogę mówić za dwoje. Ha!
Postawmy cię z powrotem na nogi, .
Mim-zabójca! Będę mieć dziś w nocy koszmary!
Dzięki za pomoc, .
Fuj!
Czy tam jest coś napisane?
Ciężka rzecz.
Ulubione narzędzie brygadzisty.
Ta bibliotekarka umie się nieźle bić!
Pożar? Widzisz, babciu, ja podejrzewam o to ciebie.
Jak tam życie, babciu?
Twarda jesteś, Pani Wiklińska. Tyle muszę ci przyznać.
Uwaga! Babcia oszalała!
Nie martw się, babciu. Nie będę wnikać.
Stanowisz zagrożenie BHP, Willow.
Dzień jak co dzień.
Dobrze cię widzieć, Willow!
Ha! Fatalnie wyglądasz, Willow.
Oszalała! Brać ją!
Wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć, Willow.
Łapy przy sobie, koleś!
Mam nadzieję, że nie próbujesz pokrzyżować mi planów, naukowcu.
Hej, Wilson P. Higgsbury! Jak się masz?
Już tak nie narzekaj, Wilson P. Higgsbury. To tylko draśnięcie!
Szalony naukowiec! Brać go!
Dobry z ciebie człowiek, naukowcu.
No i to się nazywa maszyna!
Dzień jak co dzień.
Pora wyciągnąć towary!
Ooooch, rozbiorę cię na części.
Czy ogień nie dość już pochłonął, Winona?