Słowa Konstantej
Woba i ja znajdziemy je sami.
Już dobrze, Woba, on tylko śpi! Chodźmy stąd.
Patrz, Woba, chce zwrócić na siebie naszą uwagę!
Chyba zgubił trop.
Chyba coś wyczuł w pobliżu!
Chyba nie wyczuwa żadnego zapachu.
Chyba wie, w którą stronę!
Czekaj! Już idę!
Kurczę... uciekł.
Ej, poczekaj! Wracaj!
To było zamierzone!
Wszystko dobrze, Woba, potrzebujemy po prostu mocniejszego narzędzia!
O-oł... w takich chwilach zazwyczaj dzieje się coś niedobrego.
Myślisz, że będę tą samą osobą, jak wyjdę po drugiej stronie?
W podręczniku wyglądało na prostsze...
Chyba nie jest wciąż gotowy!
Chwilunia! Pomagają nam, Woba!
Nie wiem, Woba! Coś jest nie tak z połączeniem!
Woba...? Uff, dobrze, jesteś cała!
Ta myszomarchew nie wygląda na zdrową...
Woba, potrzebujemy czegoś mocniejszego!
Waga:
Waga: Czy jest jakaś odznaka za najcięższą rybę?
Zaczyna mi się robić nieprzyjemnie.
Czy ktoś wziął ręcznik?
Następnym razem mi się uda!
Hę? Nic?
Prawie jak w domu.
Ale to była zabawa!
Dalej, Woba! Dalej!
W drogę! Tylko mi się nie rozpraszaj, głuptasko!
Dajesz, Woba!
Uważaj na siebie, Woba?
Nie zgub się, Woba!
I ruszyła!
Biegnij, psinko!
Woba, słuchaj nosa! On wszystko wyniucha! Ha.
Woba, noga!
Za mną, mała!
Do mnie, Woba!
Dalej, Woba! Ruszmy!
Nie ociągaj się, Woba!
Znajdź tego więcej, Woba!
Pomóż nam, mała!
Woba, coś w ten deseń.
Poszukaj czegoś takiego, Woba.
Dobra psinka!
Jesteś moją najlepszą kumpelą, Woba.
Ale jestem z ciebie dumny!
Dobra, Woba!