Słowa Konstantej
Jestem pewien, że nie tak to miało wyglądać.
Co to za muzyka? Ktoś przyniósł radio?
Zobaczmy, co z tego wyrośnie, Woba!
Do mojego umysłu trafiają kolejne informacje!
Spójrz na nas, Woba! Podróżujemy w czasie!
Woba, biegnij!
Poczułaś to, Woba?
Dlaczego to nie chce tu działać?
Woba, słyszysz kopanie? Jakby coś się wściekło!
Woba, patrz na tego królika!
Mam cię!
Słychać kopanie pod ziemią!
Patrz na jego gardę! Jak on to robi?
Skoro wkułem na pamięć cały podręcznik Sosnowego Pioniera, to tego też się nauczę!
Aach... Nie chcę tego powtarzać.
Już wyglądasz lepiej!
Nie martw się! Mam odznakę pierwszej pomocy!
Ej! Ładna korona!
Pasuje jak ul-ał.
Wasza łaskawość!
O rany! Fajna „korona”.
W sam raz!
Wasza „Wysokość”.
Woba, patrz! Potwory wróciły!
Tego się nie da otworzyć!
Wcale nie było tak trudno.
Już wypełniłem cały album.
Mamy nowego kolegę, Woba!
Ojej! Woba, co mnie ugryzło?
Co to za dziwne światło? Powinniśmy to sprawdzić, Woba!
Co byśmy zrobili bez drzew?
Niełatwa amunicja.
Hm. Jak działa ta część?
O-oł... Nie mam amunicji.
Eee... to tylko taki żart!
Hej!
Hej, zostaw mnie!
Skończył nam się śnieg, Woba!
Nie da się tego powiększyć!
Zaraz się cały pomarszczę!
O rany! Ale się przestraszyłem!
Kurczę, ogień zgasł w najlepszym momencie!
Ciąg dalszy nastąpi...
Hej! Chcecie posłuchać opowieści?
Dobrze wam idzie, rośliny! Tak trzymajcie!
Spokojnie. Będę tutaj, jeśli poczujecie się samotnie.
Co tam u was, rośliny? Spotkałyście ostatnio jakieś nowe robaki?
Fajnie mieć z kim porozmawiać. Dzięki, rośliny!
Ach! Auć! Boli! Czy one były trujące?!
Chyba skończyło się paliwo.