Słowa Konstantej
Kilka razy było blisko, co nie, Lucy?
Niezła kamieniarka.
To najgorszy przypadek zaćmy, jaki widziałem.
Wygląda na drania.
Od upierdliwości do ozdobności, hę?
Co za tortura. Żeby chociaż drewniany..
Coś takiego przeważnie jest wyciosane z drewna.
Nie można o tym rzemiośle powiedzieć złego słowa.
Brakuje mi koni.
Przygotuj się, Lucy.
Nie postawiłbym tego w pobliżu mojej bazy.
Ktoś musiał się nad tym nieźle napracować.
Muszę przyznać, że oryginał bardziej mi się podobał.
Ktoś wykonał kawał dobrej roboty.
Wygląda porządnie.
Nie ufam nikomu, kto nie ma twarzy. Oczywiście poza Lucy.
Skromny sługa.
Kiczowata. Tak jak lubimy z Lucy.
Pfff, ale kicz.
Przygotuj się, Lucy.
Jak tam, panie rybi oddech?
Teraz jest w porządku.
Solidna konstrukcja.
Niezła rzeźba, co nie?
Smutas z ciebie, co?
To było straszne... i dziwne.
Pamiętasz, jak to próbowało nas zabić, Lucy?
Dobry piesek.
Ciągle mam jeszcze przez to koszmary.
Niezłe kamieniarstwo. Wyrzeźbione w sośnie wyglądałoby jeszcze lepiej.
Potrafił być naprawdę wredny, gdy tego chciał.
Byłoby to ładniejsze, gdyby było z drewna.
Robi, co może!
Nikt jej nigdy nie powiedział, że niegrzecznie jest się gapić?
Ciekawe, czy jeszcze się kiedyś obudzi.
To coś jeszcze bardziej wydrąży skrzynię i zrobi więcej miejsca?
Nie! Nieeee!
Brzydko pachnie, ale ryby to uwielbiają.
Ogary ziemne!
Ktoś wyrzeźbił każdy włosek z osobna.
No popatrz tylko, jaki z ciebie wielkolud.
Ciekawe, skąd wzięła się ta rzeźba.
Prawie zgasło.
Będzie trochę bardziej jak w domu.
Ojoj! Trochę się rozszalał ten ogień!
Chyba powinienem coś z nim zrobić, co nie?
Lubię zapach zimnego ognia rozświetlającego wieczorne mroki.
Było miło, ale się skończyło.
Chyba powinienem ściąć trochę drewna, co nie?
Działa na drewno.