Słowa Konstantej
To dużo za dużo drewna zbyt szybko!
Musi tu gdzieś być jakieś drewno...
Mmmm. Pachnie drewnem.
Gdybym tylko miał trochę drewna.
Lucy, nikt cię nie wini.
Wschód
Wskazuje Prawdziwą Północ.
Prawdziwa Północ.
Północny wschód
Północny zachód
Południe
Południowy wschód
Południowy zachód
Zachód
Nie wypowiem się na temat smaku, ale wygląd mi się podoba!
Wygląda nieźle.
Co za zapaszek.
Nie, jest za suchy.
No nie jest to beczułka syropu klonowego...
Trochę zbyt wodnisty.
No cóż. Rośliny potrzebują nawozu.
No cóż, bierzmy się do roboty.
Całkiem przydatna. Lucy, co ty na to, żebyś czytała listę składników, a ja będę gotował?
Źle zrobiłem?
Takie jak robiła mamuśka
I tak nie mam ochoty go jeść.
Tylko nabrałem apetytu!
To coś się czai, by wziąć sobie gryza mojej łódki!
Mam nadzieję, że ta czapa ochroni mnie lepiej niż swojego poprzedniego właściciela.
To był twardy orzech do zgryzienia.
Coś tu było napisane, ale całkiem wyblakło.
Spalony na wiór.
Jeszcze trochę, co nie?
O rany! Zaraz będzie gotowe!
Czas na kolację!
Straszne marnotrawstwo, żeby tak stał pusty.
Co to?
Historia tego kota dobiegła końca.
Lubię kukurydzę, ale nie jako dodatek do wszystkiego.
Trzeba jeść dużo warzyw.
A niech to dunder świśnie, ile kukurydzy!
Wolę rąbać drewno niż przerzucać ziemię.
Jakiś fantazyjny kostium teatralny.
Jakiś fantazyjny kostium teatralny.
Jakiś fantazyjny kostium teatralny.
Jakiś fantazyjny kostium teatralny.
Jakiś fantazyjny kostium teatralny.
Uroczy strój.
Jakiś fantazyjny kostium teatralny.
Nie jest aż tak gryzący, na jaki wygląda.