Słowa Konstantej
Ty weź przestań wzniecać pożary, co?
Patrzcie państwo! Toż to !
potrzebuje serca.
Wróg lasu!
, jesteś w porządku.
Ostatnio nie jesteś sobą.
No, to mnie zaszokowało, Lucy.
Za dużo tym nie zrobię.
Dziękuję, zostanę przy mojej siekierze.
Ależ wymyślnie wyglądający zegarek.
W tej chwili chyba nic nie robi.
Nie znam się zbyt dobrze na mechanice.
Ależ wymyślnie wyglądający zegarek.
W tej chwili chyba nic nie robi.
Sam nie wiem, Lucy, to mi wygląda na skrót do kłopotów...
Sam nie wiem, Lucy, to mi wygląda na skrót do kłopotów...
Szkoda, że nie pomyślała o jakimś miękkim lądowaniu.
Ależ wymyślnie wyglądający zegarek.
W tej chwili chyba nic nie robi.
Ależ wymyślnie wyglądający zegarek.
W tej chwili chyba nic nie robi.
Ależ wymyślnie wyglądający zegarek.
W tej chwili chyba nic nie robi.
Wolałbym nie znaleźć się na celowniku tego ustrojstwa.
Złowię giganta, nie ma co do tego wątpliwości.
Ups, chyba trochę marmolady zostało mi na brodzie.
Zostaw mnie w spokoju, ptaku!
Nie wiem, o co dokładnie chodzi, ale coś mi się w nim nie podoba.
Trochę zbyt wymyślny jak dla mnie.
Nadawałby się do naleśników.
Chyba waży tonę!
Dużo tu nasion.
Nie umiem pływać!
Upieczony na pewno będzie pyszny.
Wygląda jak dorsz.
Nie wyglądają na jadalne.
Nie srać w obozie!
Nadaje się do rąbania jedzenia.
Można się rozsiąść, to jeszcze trochę potrwa.
Posiłek będzie gotowy lada moment!
To co, jemy?
Nie ma nic smutniejszego niż pusty kociołek.
Piękne aromaty czuć już w całej okolicy.
Jasne, Lucy. Możemy to nakarmić.
Wszystko zmielone.
Z reguły nie przepadam za wymyślnymi przyprawami.
Zawsze lepiej mi się śpi w namiocie.
Przenośny namiot! Lucy, dlaczego nigdy na to nie wpadliśmy?
Uwielbiam lokalne produkty.
Nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się ziemniak, no nie?