Słowa Konstantej
Cieszę się, że jesteś po naszej stronie, Wigfryda.
Elegancki kapelutek.
Bez skrzydeł i rogu to zwykły toczek.
Niezły kawał tarczy, co, Lucy?
Nie zwiędnie, ale też prędko nie urośnie.
Przydatny, ja musisz gdzieś wypluć gumę.
Uważaj, Maxwell, bo jak nie będziesz, to skończysz na ostrzu mojej siekiery.
Wcale nie chcesz wzniecać pożarów, koleś.
Hej, Maxwell! Jak się miewasz, stary szachraju?
Lucy mówi, że mam ci pomóc, Maxwell. Bierzmy się do roboty.
Obłudnik! Czas na rąbanie!
Zaczynam cię lubić, Maxwell.
Drzewa przemielone na... papier? Świętokradztwo!
Hej, Webber! Nie możemy się przyjaźnić jak drzewiej?
Lepiej, żebym nie widział tu więcej pożarów, koleżko.
Webber! Cześć, maluchu!
Znajdźmy ci serce, dzieciaku.
Lucy dała mi zielone światło! Wpadłeś w kłopoty, Webber!
W porządku z ciebie pająk.
Za czaszkami pająków też nie przepadam.
Małe pająki są pewnie lepsze od dużych...
Ma paskudnie wyglądające kolce.
Wendy, twoje działania są jak TOPÓR w serce! Poczekaj, nie...
Jesteś pewna, że podpalanie to dobry pomysł?
Wendy! Cześć, maluchu!
Z nowym serduchem zaraz wrócisz do formy, Wendy.
Nadchooooodzi Woodie!
Wendy! Świetnie ci idzie, mała.
Oczywiście, że bym cię pamiętał, Lucy.
Chyba w końcu zaczynam kumać, o co w tym chodzi, Lucy!
Jeśli wejdziesz między gęsi, musisz gęgać jak i one.
Muszę gŁOŚno przyznać, że wygląda nieźle.
... Przydałaby ci się lekcja dobrych manier...
Nie zbliżaj się z tym ogniem do moich drzew!
! Jak się masz, koleś?
Najpierw znajdziemy ci serce, a potem jakiś bekon. Co ty na to, ?
Twoje czyny MÓWIĄ za siebie, !
, jesteś w porządku koleżką.
Lepsze niż wiele rzeczy, które w życiu jadłem.
Wilgotny.
Nie wydaje mi się to zbyt przydatne, ale może się nie znam.
Mam nadzieję, że nikt od tego nie ucierpi.
Pani Wiklińska mogłaby czasem przeczytać jakąś książkę o dobrych manierach.
Proszę uważać na ogień.
Pani Wiklińska. Szanowna pani.
Czy wiesz, gdzie mógłbym znaleźć jakieś serce, Pani Wiklińska?
To będzie czyste cięcie!
Wykonała pani kawał świetnej roboty, psze pani.
Jeszcze trochę i wywołasz pożar lasu, Willow...
Widzę, że wszystko po staremu.