Słowa Konstantej
Coś nadciąga z głębiny!
Dudnisz donośnie, tu nie zaprzeczę, chyba z ciebie największy robal na świecie!
Ojej, nadal tu jestem!
Hihihi! Mam nowy plan!
Start i ja to zbyt odległe punkty dwa.
Upsik! Najpierw ustawię punkt do kontroli.
Miejsce zrobić muszę, by zmieścić choć dwie dusze.
Rycerzom czasu brak, oj tak, oj tak! Hi, hi, hi!
Ledwo powraca i do ataku się zwraca!
Sympatycznie wyglądasz.
Zabawmy się.
Zatańcz ze mną, świńska świnko!
Chcę się bawić!
Pobawmy się, pobawmy się!
Tańczysz?
Jestem chochlikiem, który nie przejmuje się wynikiem!
Nieważne. I tak zapomniałem butów do tańca.
Już nie znajduję w tobie radości.
Jestem chochlikiem, który nie przejmuje się wynikiem!
Pójdę sobie. Hyuyu!
Biedna duszyczka.
Biedna duszyczka.
Biedna duszyczka.
Biedna duszyczka.
Biedna duszyczka.
Biedna duszyczka.
Chyba też żywi się duszami.
Och, dokucza ci głód.
Niestety, nie mogę cię zatrzymać.
Nie musisz się przede mną chować, wiem, że jesteś smaczniutki.
Co tam słychać?
Wydajesz się nieźle uduchowiony! Hyuyu!
Kwiat przepełniony smutkiem. Trawi go żal.
Budzimy się, co?
Wkrótce rozpocznie się zabawa.
Na swą turę chociaż czekasz, lecz jak robisz ruch? Dlaczego zwlekasz?
Masz się dobrze w dalszym ciągu, drogi mój posągu?
Dźwignia mała! Chwała, chwała!
W rzeczy samej! Dokonałem tego!
Coś z niego wyrośnie. Jak ze mnie!
Zjem go tylko wtedy, jak naprawdę będę musiał.
Ty to dopiero umiesz rosnąć!
Chcę się z tobą bawić!
Zdradza mi pikantne sekrety, hihihi!
Nietrudno będzie zastosować ten odłamek wszędzie.
O nie! Wygląda na to, że ma w zanadrzu jakieś sztuczki.
Przekaż pozdrowienia swemu panu!
Kiepsko zaczęliśmy znajomość, nieprawdaż? Hihihi!
Co tu się hoduje? Czemu światło emanuje?
Długo walczyliśmy, ale zwyciężyliśmy!