Słowa Konstantej
Za mało ci niszczenia nauki?!
Czuję się znacznie bezpieczniej.
Lepiej, żeby moja łódka nie odpłynęła.
Teraz mogę zrobić kotwicę.
Gorący i prosto z drzewa.
Mógłby się trochę… mniej ruszać.
Przynajmniej już się nie rusza.
To warzywo ORAZ minerał. Fascynujące.
Do tego drzewa dobrano się już kilofem.
Drzewiej zachowywano przy nich ostrożność.
To pień.
Rośnie! A przynajmniej tak mi się wydaje.
Chyba jest we właściwym miejscu, ale jeszcze za wcześnie, by urosło.
Wydaje mi się, że brakuje tu składników odżywczych.
Trzeba posadzić to we właściwym miejscu.
Nie ma niespodzianek, są tylko niepełne dane.
Pradawna, tajemnicza konstrukcja.
Wygląda na zepsuty.
Stało się tu coś złego.
Mam wrażenie, że trochę nie zgrywa się z tym światem.
Ślady zostawione przez jedzenie. Znaczy się... przez zwierzę.
Blee. Mogę je wyrzucić?
Czegoś ode mnie chce.
Chyba się wściekł.
Myślę, że się dogadamy.
To rewolucyjne odkrycie naukowe.
Kogoś może to zainteresować.
Możesz mi podłożyć nogę – albo sto – ale mnie nie zatrzymasz!
Sterta starych części zamiennych.
Garnek się ugotował.
Trochę to potrwa.
Już prawie gotowe!
Mmmmm! Gotowe do jedzenia!
Odkurzymy te stare naczynia, co?
Jak zdobyć tę wiedzę?
Mam ogromną chęć, żeby koło tego postać i pogadać o niczym.
Gdyby tylko można było znów to jakoś uruchomić...
Te wspaniałe posągi księżyca napełniają mnie poetycką weną.
Ktoś specjalnie zrobił z tego łamigłówkę?
Dziwne, zasilanie jest, a to nie działa.
Nie działa.
Po co komu mapa, skoro można używać zadziwiającej i złożonej maszynerii?
Chyba znalazł już wszystko warte znalezienia.
Aha! Użyłem tajemnej wiedzy, by zbudować urządzenie! Dlaczego to wydaje się takie znajome...
Tyle wiedzy! Gdyby tylko udało mi się ją rozszyfrować!
Te znaki wyglądają inaczej niż te w pozostałej części ruin.
Tyle wiedzy! Gdyby tylko udało mi się ją rozszyfrować!
Te znaki wyglądają inaczej niż te w pozostałej części ruin.
Tyle wiedzy! Gdyby tylko udało mi się ją rozszyfrować!
Wygląda zachęcająco.