Słowa Konstantej
Oglądają? Hmm...
Du-du-di-du
Łu-ła-ła!
Tirli, tirli, siaba-da
Ła-ła-łiii!
Kukuryku
Buuu-łaaaaaaaaa!
Najmądrzejsza cioteczka smutną bajkę śpiewa,
Czasami mnie myli ze stołeczkiem niskim
A raz, hyc, na podłogę spadła, bom tak śliski
I krzyczy, i kaszle, i stęka, i sapie,
Wnet każdy ze śmiechu za biodra się łapie.
Pozwala ktoś sobie na gwizd i na kpinę,
Ach, trudno o bardziej zabawną godzinę.
Glurp... t-to bajka. Wurt autorka.
Dawno temu była sobie supersilna księżniczka Mermów.
Budowała domy dla wszystkich przyjaciół
i robiła śliczne dekoracje z kości swoich wrogów.
Wszyscy żyli długo i szczęśliwie, koniec.
PATRZCIE NA MNIE, MIĘSNE STWORZENIA.
UTRZYMUJĘ NISKIE OCZEKIWANIA.
CZY INSPIRACJA JUŻ DZIAŁA?
TAK. DOBRZE.
WIEM, ŻE WY, MIĘSNE ISTOTY, MACIE SŁABĄ WOLĘ,
DLATEGO JAKO WASZ WŁADCA
ZDECYDOWAŁEM WYGŁOSIĆ...
ECH...
„MOWĘ MOTYWACYJNĄ”,
ŻEBYŚCIE MOGLI LEPIEJ MI SŁUŻYĆ,
ALE SKORO MACIE TAKIE MAŁE SMUTNE MIĘSNE MÓŻDŻKI.
Szkoda.
Nie będziesz cierpieć.
To musi odbyć się w ten sposób.
Mój świat… Zszargany.
Moje miasto… W ruinach…
Zadbam, aby szybko to zakończyć.
Ależ upadliśmy.
Ten świat się rozpada.
Wszystko dzieje się od nowa…
Nie udało mi się tego powstrzymać… wciąż nic nie wiem…
Głupcy!
Kim jesteś?
Uwolnijcie mnie, cienie!
Nie jesteś Nimi…
Tak łatwo cię zwieść? Ha…
Zasługujesz na to.
Wybór został dokonany.
W przeciwieństwie do mnie oni nie okażą łaski.
Z czasem zrozumiecie, ale już teraz jest za późno.
Nie udało mi się tego zatrzymać…