Słowa Konstantej
Ciarki mnie przechodzą, jak na to patrzę...
Ciarki mnie przechodzą, jak na to patrzę...
Jest dość humorzasta.
Ciarki mnie przechodzą, jak na to patrzę...
Kto ma czas na maskarady?
Kto ma czas na maskarady?
Ciarki mnie przechodzą, jak na to patrzę...
Na tym trzyma się żagiel.
Teraz czuję się trochę lepiej.
Teraz czuję się trochę lepiej.
Trochę to niepokojące, ale chociaż nie najgorzej świeci.
Całkiem rozsądne.
To chyba... służy do trzymania żagla.
Ta stara łódź w końcu nabierze prędkości!
Im szybciej wsadzę go na łódź, tym szybciej będę mogła odpłynąć.
Wygląda imponująco, czyż nie?
To chyba... służy do trzymania żagla.
Nienawidzę tego gościa.
Widzę jego myśli.
Ciekawe, jak to działa.
Wygląda trochę jak dziurka od klucza.
Więc stąd leciała ta muzyka.
Nie wygląda zbyt wygodnie.
Odrobina surowego mięsa jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
Mięso w kulce. Szybko i na temat.
Poświęciłam temu tyle czasu!
Gotowe! Nareszcie!
Chyba dość już tego dojrzewania.
Zdążę się zestarzeć i posiwieć, zanim to będzie gotowe...
Pogoda nie chce współpracować.
To nie pomaga.
To jak obserwowanie schnącej farby.
Okropnie czasochłonny sposób konserwacji mięsa.
Co za utrapienie!
Gotowe! Nareszcie!
Chyba dość już tego dojrzewania.
Zdążę się zestarzeć i posiwieć, zanim to będzie gotowe...
Pogoda nie chce współpracować.
To nie pomaga.
To jak obserwowanie schnącej farby.
Może bym pomogła, gdybym znalazła trochę wolnego czasu...
Obawiam się, że tego nie da się już naprawić.
Co za utrapienie!
Gotowe! Nareszcie!!!
Chyba dość już tego dojrzewania.
Sól? Łatwo poszło.
Zdążę się zestarzeć i posiwieć, zanim to będzie gotowe...
Pogoda nie chce współpracować.
To nie pomaga.
To jak obserwowanie schnącej farby.