Słowa Konstantej
To jak kieszonkowy księżyc.
Ciekawe, czyje to dzieło?
Dekorowanie to nie jest ich najmocniejsza strona, prawda?
Cudownie, coś ostrego, na co można wpaść.
Przepełnione niewykorzystanym potencjałem!
Na szczęście projektant pomyślał o miejscu na okulary.
Cząsteczka o niezwykłej mocy.
Nieokiełznana energia.
Wydawało mi się, że coś złapałam...
Nieco okiełznana energia.
Okiełznamy tę energię?
Czasami można pobawić się dziwną tajemniczą magią – to nic złego.
Ja po prostu muszę wszystko kończyć.
Wszystkie elementy zaczynają tworzyć jedną całość.
Gdybym mogła odkryć tę moc wcześniej... Ech, to już przeszłość.
Wykorzystam to lepiej niż ten stary krab.
Pokazuje mi jakieś miejsce... To przeczucie czy wspomnienie?
Wolałabym już nie słyszeć tych strasznych szeptów.
Chyba wiem, gdzie chce iść.
Czujesz tę aurę możliwości wiszącą w powietrzu?
Coś tu utknęło, bez dwóch zdań. Ciekawe...
Coś tu utknęło, bez dwóch zdań. Ciekawe...
Coś tu utknęło, bez dwóch zdań. Ciekawe...
Tak, to jego miejsce.
Zdaje się, że koła czasu zostały wprawione w ruch...
Zmutowany grzyb? Co może pójść nie tak?
Dlaczego musi śmierdzieć jak stary ser?
Mam dziwne przeczucie, że już to kiedyś robiłam...
Powoli, ale do przodu.
Gotowe...
Tutejsze powietrze aż brzęczy od potencjału.
Lepiej będę tu patrzeć pod nogi.
Czasami zabawnie gwiżdże.
Czasami tak się po prostu dzieje.
To już koniec dla tego drzewa.
Nie ma sensu czekać, aż odrośnie.
Już posiwiało.
Zrobiło się całkowicie białe.
Pięknie pachnie.
Nigdy nie zapomnę takiej twarzy.
Zaczyna się zupełnie nowe życie.
Coś mi mówi, że powinnam być tu ostrożna.
Dobrze, że ktoś tu potrafi gotować.
Chce wyssać ze mnie życie!
Dobrze ci tak!
Mam nadzieję, że jest to równie efektywne, jak obrzydliwe.
To powinno przynajmniej przyśpieszyć porost roślin w moim ogrodzie.
Nie, dziękuję.
Oby to zadziałało…
Chyba będę chora...