Słowa Konstantej
Nie chcę w nic się uwikłać.
Kreatywny koleżka, co?
Powinnam je zgnieść już teraz, żeby oszczędzić sobie późniejszych kłopotów...
Ten pająk zostawił mi przemyślany prezent pożegnalny.
To śliczne miejsce przypomina mi o tym, jak prawie zjadł mnie ogromny pająk.
Słyszę, jak biegają w środku...
Słyszę, jak biegają w środku...
Kto wpadł na świetny pomysł, żeby zrobić tu takie wielkie pająki?! Chętnie sobie z tym żartownisiem pogadam.
Mam nadzieję, że już się nie zobaczymy.
Jeśli dobrze pamiętam, powinniśmy to spalić.
Zaczyna się nowy cykl.
Wszystko ci zwisa?
Mają okropne podejście do pacjentów.
Obawiam się, że to mi nie pomoże.
A może sobie czmychniesz w drugą stronę?
I to by było na tyle.
Ktoś chyba źle złożył tego pająka.
Nie rusza się. Na razie.
Chciałabym, żeby częściej tego używał.
Zostaw mnie w spokoju!
Wolałam przeżyć.
Co za utrapienie, nie znoszę tych pasiastych.
Przynajmniej nie sprawia kłopotów.
Sio! Czemu nie możecie zostać na drzewie?
O, urządza pajęczą imprezkę?
Fuj, zepsuta!
Kiedyś to było jedzenie.
Przynajmniej trochę ożywiają to miejsce.
Oby nie zaczął tam rosnąć.
Ostrożnie...
A teraz już leć.
Oby nie zaczął tam rosnąć.
Szukają jakiegoś miejsca, do którego mogłyby się przyczepić.
Oby nie zaczął tam rosnąć.
Fajnie, że oświetlasz drogę, ale możesz przestać mnie tak irytować?!
Jeśli dzięki temu nie zginę z przegrzania, może być.
Mała gwiazdka! Co mogłoby pójść nie tak?
Wolę trzymać wszystko na dystans.
Co za utrapienie, myślałam, że to kompas.
Nigdy mnie nie złapiecie! Przechytrzyłam ciebie i twoich koleżków!
Wiem, że się tam chowasz.
Wiem, że się tam chowasz.
Nigdy mnie nie złapiecie! Przechytrzyłam ciebie i twoich koleżków!
Wszystkie kamienie są takie same.
Rety, niesamowite. Idziemy dalej, tak?
To był zły pomysł. Zaczynam żałować.
To był BARDZO zły pomysł.
Ej! Uciekaj stąd!
I co, dostałeś już nauczkę?
Chyba nie ja jedyna zapominam, gdzie położyłam rzeczy.