Słowa Konstantej
Nie należy do tego świata, zupełnie jak ja.
Jest zbyt przywiązany do kogoś innego.
Już mam swoją doskonałą sztukę mięsa.
To nie zadziała.
Nic się z tego nie wyciągnie.
To nie moje.
Przede wszystkim chciałbym być bezpieczny!
Gdzieś musi być inny klucz.
Ten klucz tutaj nie pasuje.
Nie mam czego zawijać.
Może później. Mam utłuszczone ręce.
Och, excusez-moi.
Być może gdzie indziej jest inny konkurs.
Nikogo tu nie ma? C’est la vie.
Może wybrał się na spacer.
Obecnie jest zajęty.
Quel dommage, już to znam.
Nie mogę tego zrobić.
Zwyciężyłem!
Oby to uczucie trwało wiecznie...
Od tego dźwięku przewraca mi się w brzuchu.
Muszę spróbować jeszcze raz.
Mój suflet!
Czy to zaburczało mi w brzuchu?
Ziemia pewnie umiera z głodu.
Pour vous.
Mam nadzieję, że ci się spodoba.
Dla ciebie, mon ami.
O! Uczy mnie nowego projektu!
Gdyby tylko można było znów to jakoś uruchomić...
Chyba już to znam.
Chętnie ruszę w kierunku powierzchni!
Chyba już na nas pora!
Pora zwinąć manatki i się wynieść.
Spróbuj mojego nowego specjału, po prostu zwala z nóg!
Moje umiejętności cię porażą!
Ach, sucho i przyjemnie!
Czuję, że robię wrażenie!
Wypoczęty i przebudzony!
Automatyczna nadziewarka do koreczków!
oOooOooo!
Miodoroby ruszyły mym tropem!
Mon dieu! Idzie na dno!
Nie chcę się namaczać!
Auć! Przeklęte ustrojstwo!
Jestem śmiały niczym kuchnia fusion!
Zwęgliło się...
Tutaj, mój ty pyszniutki fileciku!
Chyba umiałbym to naprawić.
Ach, non! Brakuje mi paru składników!