Słowa Konstantej
Trening dla prawdziwych zapaleńców.
Ale cuchnie!
Teraz śmierdzi jeszcze gorzej!
Na pewno będzie jeszcze większy smród.
Normalne nasiona.
Kto albo co by zjadł takie coś?
Czyścioszki, co?
Mają tam jak u Pana Boga za piecem.
Sprawia, że czujesz się w środku ciepło i milutko. Za zewnątrz zresztą też.
Będzie z niego pyszne żarełko.
Pachnie wspaniale!
Podobno w dzieciństwie wygląda jak jajko.
Teraz jeszcze mu dalej do jajka.
Niby taka dynia, ale trochę nie.
Normalne nasiona.
Wygląda raczej jak torba przedsiębiorcy pogrzebowego.
Ogień bez paliwa? Niebywałe.
Spalony wazon na spalonym stoliku.
Muszę tu coś postawić.
Fajnie jest mieć trochę światła.
Kwiatek w wazonie na stoliku.
Ktoś pamiętał o nowych żarówkach?
Nie wygląda zbyt świeżo.
Tyle drewna zmarnowane.
Czuję, że mogłem temu zapobiec.
A masz, przyrodo!
Iglak.
Tyle drewna zmarnowane.
Czuję, że mogłem temu zapobiec.
A masz, przyrodo!
Smutne drzewko bez szyszek.
Posyła użytkownikowi czułe spojrzenia.
Można powiedzieć, że dobry styl to moje oczko w głowie.
Po oku go!
Zaczynam być skrępowany.
Chyba się zaraz wykluje...
Chyba ktoś mnie obserwuje.
Mam nadzieję, że nie odwróci się w moją stronę.
Chyba śpi.
Nic nie wyrośnie na kupie popiołu.
Muszę spróbować coś zasiać.
No dalej roślinki, śmiało!
Chyba przydałby się nawóz.
Muszę obrobić ziemię, żeby nasionom było wygodnie.
To na pewno nie pomaga roślinom...
Czas na zebranie owoców mojej naukowej pracy.
Dzięki nauce wyhodowałem ogromną roślinę!
Wiedziałem, że w końcu pozbędę się oszusta!
To roślina!
Rośnij, moja śliczna, rośnij!