Słowa Konstantej
Co to? Warte zachodu?
Jeden fałszywy ruch i cały ten stos runie.
Nie było nawet odrobiny soli?
Przyrządzony wręcz idealnie!
Czy mógłbym chociaż raz zjeść coś, co nie będzie oślizgłe?
Naprawdę sądzisz, że to założę?
Nie pomogło.
Niestety jadałem gorsze...
O co ten szerszeń się tak wścieka?
Złapałem tygrysa za ogon.
Co my teraz bez tego zrobimy?
Te stworzenia mają tak mało rozumu, że nie odróżniają prawdziwego ptaka od drewnianego.
Na pewno ktoś inny może go rozstawić.
Szkoda.
Przynajmniej będą teraz miały zajęcie.
Od pracy fizycznej są słudzy.
Tutaj już nikt się nie będzie chować.
Dom dla kicioszopów? Czy te żałosne maluchy nie potrafią jeszcze wchodzić na drzewa?
Nie ma ich tutaj. Chowają się.
Już prawie minął czas na odnalezienie tych wszystkich hultajów.
Nie wiem, czemu miałbym budować im dom. Niech się nauczą wchodzić na drzewa jak dorosłe koty.
Co za żałosne małe stworzenie. Pewnie jak urośnie, to mnie okradnie.
Co za żałosne małe stworzenie. A te uszy są absurdalne.
Co za żałosne małe stworzenie. A do tego ma za dużo futra.
Co za żałosne małe stworzenie. Na sam jego widok zaczyna mnie skóra swędzieć.
Co za żałosne małe stworzenie. A do tego śmierdzi siarką.
Co za żałosne małe stworzenie. A do tego trzeba by ją wysłać do dentysty.
Nazwałem już tyle stworzeń, że przestało mnie to bawić.
Co za żałosne małe stworzenie. Brak mu nawet wdzięku kotoszopa.
Co za żałosne małe stworzenie. Udaje dużo bardziej poważane zwierzę.
Co za żałosne małe stworzenie. A do tego ma taki krzykliwy strój.
Ależ cudownie straszliwe stworzenie.
W porożu tego stworzenia widać wyraźne ślady działania magii.
Ciekawe, jakież mroczne skarby czekają w środku.
Fachowa robota!
Tego nie da się już naprawić.
Postaraj się nadążyć.
Charakter poznaje się po towarzystwie.
Co jest z tobą nie tak?
Cóż mogę powiedzieć o tym brudnym truchle?
Daleki kuzyn wołka.
Ma na sobie zimowe wdzianko.
Mam nadzieję, że dobrze ją wyczyszczono, zanim napchaliśmy tam tych fig.
Nie złapiesz mnie!
Jest naprawdę lekki.
Mam nadzieję, że to Ich powstrzyma.
Ujdzie.
Jakieś to takie nieporęczne.
Ciężka rzecz.
W zasadzie bezużyteczny.