Słowa Konstantej
Koncentracja postępuje!
Jest na prąd!
Któż mógłby coś takiego stworzyć? To potworne!
Nie jestem geologiem.
To zdecydowanie jakiś kamień.
To chwyta mnie za serce!
Nabieramy przyczepności!
Dzięki temu zobaczę całą naukę ukrywającą się w ziemi.
Ręczne przyspieszenie statku.
Ręczne przyspieszenie statku.
Kogoś powiosło.
Wyschnięte na wiór.
Miraż to jaki?
Jakaś błotnista trawa.
Spodoba się rybkom.
Przywitajcie się z moim żółtym przyjacielem!
Wolę jeść ryby niż wrony.
Pójdziesz na dno!
I po co było tak stroszyć piórka?
Spławik może poprawić celność.
Tym razem ryby mi się nie wyślizgną!
Mam nadzieję, że nie ściągnie żadnych płotek.
Pióro śnieżyka pozwala mi zachować zimną krew.
Mój mózg chroni gruba warstwa nauki!
Ciężka sprawa...
Jak się wymoczę, to może zacznę myśleć jak ryba...
Ryby nie będą miały bladego pojęcia, co je trafiło!
Dla niektórych ryb może to być nęcące!
Dla niektórych ryb może to być nęcące!
Dla niektórych ryb może to być nęcące!
Dla niektórych małych ryb może to być nęcące!
Dla niektórych małych ryb może to być nęcące!
Dla niektórych małych ryb może to być nęcące!
Ale się kręci!
Mam nadzieję, że smakuje lepiej, niż wygląda.
Stawał okoniem, ale udało się go złowić.
No i elegancko!
Mam nadzieję, że nie przyniesie mi pecha.
Trochę przypomina kukurydzę.
McKarp.
McKarp.
Lodowy leszcz, aż przeszedł mnie dreszcz.
Słodki zapach udanej wyprawy wędkarskiej.
Wygląda jak najgupszy z ławicy.
Nie ma się czym chwalić.
Trochę mała.
Nie najem się taką rybką.
Nie mogę się doczekać, żeby ją zjeść.
Ryba z liściem na głowie.
Myślałem, że zakwitnę, zanim go złapię.