Słowa Konstantej
Przynajmniej znaleźliśmy sposób na wykorzystanie tego świństwa.
Pewnie powinnam to jakoś złożyć.
Wymaga jeszcze odrobiny pracy.
Wszystko gotowe do testów!
Lepiej dmuchać a zimne.
Bardziej martwe już nie będzie.
Nie może zostać na ziemi?
Mam wrażenie, że... widzieli moją siostrę.
Coś się tu rusza!
Nic tu nie ma.
To mi się wcale nie podoba.
Wiem, wiem. Wszyscy macie o coś pretensje.
Nie chcę mieć z tym nic wspólnego.
Raczej nie chciałabym mieć takiej roślinki w ogródku.
Kwiaty duchów? Ładne.
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
To chyba może mi zaszkodzić...
Moja obecność to najlepszy prezent. Ha!
Mogłabym coś elegancko owinąć.
Lepszy z tego deser niż lokum.
Halo, ciasteczko, skąd ten pośpiech?
Patrzę na niego i robię się głodna.
Kawał szkła.
Ha, ha! Kto teraz stanie ze mną do walki?
Niebezpieczna dekoracja.
Ty patrz, jakie ma oczy.
Zasłużył na przerwę.
Czyżbym za mało go podlewała?
Kawał kwiatka.
Nie wygląda zbyt praktycznie.
Można je przejrzeć na wskroś.
Tym razem naprawdę przeszedłeś sam siebie.
Coś ci się złamało.
Ktoś powinien spojrzeć na ten twój kieł.
Cieszę się, że tak się przykładasz do pracy!
O raju, eee... fajny wieloryb?
To na pewno mi się do czegoś przyda.
Dziewczynie potrzeba czasem trochę energii!
Nie cierpię mody.
Błyskotliwy sposób na porąbanie czegoś.
Błyskotliwy sposób na rozbicie czegoś na kawałki.
No bo dlaczego nie, co nie?
Trochę nazbyt wyszukana, jak na mój gust.