Słowa Konstantej

Walter

Chwilunia. Czy to jest... niebezpieczne?

Walter

Nie ma się czym martwić.

Walter

Łał! Coś ty za jeden?

Walter

Ej, chwilunia, myślałem, że się zaprzyjaźnimy!

Walter

Brrr... Muszę się jakoś rrrrozgrzać.

Walter

Hę? Pierwszy raz widzę, żeby kompas tak robił.

Kompas
Walter

Rety, nigdy nie spało mi się tak dobrze!

Walter

Nie mam dość zasobów.

Walter

To tylko trochę wilgoci!

Walter

To chyba Jeleklop! Muszę się przyjrzeć z bliska!

Jeleklop
Walter

Nie czuję się najlepiej...

Walter

Hę? Moje ciosy są jakieś słabsze... a przecież nie byłem słabeuszem!

Walter

Kurczę... to chyba koniec szpanu.

Walter

No cóż. Zdrowo jest się nawadniać.

Walter

Powrót do Walterowości.

Walter

Zaczynam być trochę zmęczony...

Walter

Dobra, chwila przerwy.

Walter

To powinno pomóc... Tak myślę.

Walter

Robi się późno, lepiej wziąć się za rozstawianie obozu.

Walter

Na świeżym powietrzu wszystko smakuje lepiej!

Walter

To chyba może mi zaszkodzić.

Walter

Uuu... boli mnie brzuch...

Walter

Ble, co to było?

Walter

Chyba było zepsute...

Walter

Nawet Woba tego nie zje.

Walter

Halo! Jedzenie!

Walter

Odświeżające!

Walter

Prawdziwa fuzja światów!

Walter

Teraz mógłbym cię nosić, Woba!

Walter

Nie sądzę, żeby mój brzuch to wytrzymał.

Walter

Sosnowy Pionier... nigdy się nie poddaje...!

Walter

To trochę... uch... ciężkie...

Walter

Woba... mogłabyś... choć trochę... pomóc?

Walter

Uda mi się! Jeszcze... chwilkę!

Walter

To nie służy... kręgosłupowi...

Walter

Wobaaa... no weź mi... pomóż!

Walter

Dam... radę!

Walter

Uch... daj mi... chwilę...

Walter

Po co... to... robię...?

Walter

Uuu, barrrdzo strrraszne!

Walter

O, znów widzę!

Walter

To nie było przyjemne.

Maziak
Walter

Jestem pewien, że to powinno być gdzieś przymocowane!

Oko terroru
Walter

Zaczekaj! Wróć!

Oko terroru
Walter

Dobrze, wróciło!

Oko terroru
Walter

Chyba trzeba zdobyć nowy.

Walter

Nie wiedziałem, że to takie złożone.

Wiadro łajna
Walter

Oj! Pali!

Walter

Aaaa, dorwała mnie! Dorwała!

Walter

Uff... Ch-chyba już mi nic nie jest.