Słowa Konstantej
Emocje jak podczas oglądania schnącego mięsa.
Jak sądzisz, Lucy? Mamy jakieś nadprogramowe mięso?
Co za szkoda.
Wyschło trochę za bardzo.
Chyba gotowe.
Chyba gotowe.
Mała, słona niespodzianka.
Emocje jak podczas oglądania schnącej wody...
Emocje jak podczas oglądania schnącej wody... na deszczu.
Emocje jak podczas oglądania schnącej wody... na deszczu.
Emocje jak podczas oglądania schnącej wody...
To dużo miejsca do suszenia.
Mam to polać sosem do sałatki czy do pieczeni?
Pachnie szkołą przetrwania.
To na pewno zwróci uwagę kogoś... albo czegoś.
Z jakiego morza wypełzło to okropieństwo?
Tylko dla mermich czerepów, co?
Tylko dla mermich czerepów, co?
Tak jest najbezpieczniej.
A to pech.
Tak myślałem, że to może się stać!
Strzegą króla.
Te oczy niejedno widziały.
Ci koleżkowie nie odpuszczają.
Nie jestem pewien, czy zmieści się na moją wypielęgnowaną brodę.
Niesamowite. Teraz śmierdzi jeszcze gorzej.
Śmierdzi jak na rybackim kutrze.
Nie potrafią nawet zbudować domu odpornego na ogień.
Nie są zbyt przystojni.
Co za szkoda...
Przypomina mi to pierwszy dom, który zbudowaliśmy. Pamiętasz, Lucy?
Ma imponującą brodę.
Przykro mi z powodu twojego tronu.
Sam pochodzę z kraju Wspólnoty Narodów.
Wszystko poszło z dymem, co?
Sytuacja wygląda na opanowaną.
Wyglądają, jakby na coś czekali.
Wyglądają radośnie, nie?
Nie chcą nas tu, Lucy.
Nie chcą nas tu, Lucy.
Do diabła, co się z wami dzieje?
To naprawdę wasz najlepszy kandydat?
Ta mała mermka zapracowała cię na śmierć, co?
Spokojnie, Lucy. Bądź miła.
Wygląda na to, że koleżkowie z łuskami przechowują tu narzędzia.
Wygląda na to, że koleżkowie z łuskami przechowują tu narzędzia.
Lepiej, ale dlaczego to się tak klei?
Przynajmniej lepsze to niż papierowy samolocik.
Wolałbym, żeby to była butelka syropu klonowego...
Ach, jaka szkoda, co nie?