Słowa Konstantej
To dość irytujące.
Nie zostało mi dużo czasu!
Ha! Znów jestem pełna młodzieńczego wigoru!
Śmierć nigdy mnie nie złapie!
W porządku, mam jeszcze czas...
Ch-chyba przez jakiś czas będę unikać łodzi.
Biedaczek, chyba się trochę zmęczył.
Co za utrapienie! Potrzebuję czegoś mocniejszego...
Waga:
Waga: Ha! Jestem pod wrażeniem własnego wyczynu!
Robi się tutaj coraz wilgotniej.
Jak tak dalej pójdzie, to mi zegarki kieszonkowe zardzewieją!
Co za utrapienie, spróbujmy jeszcze raz.
Zmarnowałam swój cenny czas.
Ta cała ekscytacja jest trochę zaraźliwa!
Fajnie było... Może kiedyś się cofnę w czasie i to powtórzę.
Nie wierzę, że to właśnie zrobiłam...
Ten hałas był... przerażający.
Nadchodzi...
Co za utrapienie!
Coś nowego! Wspaniale!
Powinnam podsunąć łódź odrobinę bliżej miejsca startu.
Co za utrapienie, punkty kontrolne trzeba ustawić przed wyścigiem, a nie po nim!
Powinnam zrobić trochę miejsca. Jeśli się nie mylę, do wyścigu dołączy inny uczestnik.
Rycerze najwyraźniej są zajęci, choć według mnie to żadna wymówka.
Głowy w górę!
To się źle dla ciebie skończy!
Ty łotrze! Czas na bicie!
Twój czas dobiegł końca, świnko!
To nic osobistego!
Cofnij się, dobrze?
Obraziłam cię na jakiejś innej osi czasu?
Mam lepsze rzeczy do roboty.
Przynajmniej już ich nie ma.
Zmarnowałam tyle czasu.
Mam nadzieję, że już go nie spotkam.
I nie wracaj!
Biedaczka. Jej czas nadszedł zbyt szybko.
Biedaczka. Jej czas nadszedł zbyt szybko.
Biedaczka. Jej czas nadszedł zbyt szybko.
Biedaczka. Jej czas nadszedł zbyt szybko.
Biedaczka. Jej czas nadszedł zbyt szybko.
Biedaczka. Jej czas nadszedł zbyt szybko.
Ten kwiat jest jakiś taki...
Ciekawe, jakie ma właściwości.
Lepiej, jak wezmę go ze sobą.
Ten kwiat jest jakiś taki...
Gromadzi się wokół niego energia.
Coś się zaraz stanie!
Moja dusza łka, gdy spoglądam na to nieszczęście.