Słowa Konstantej
Ciarki chodzą mi po plecach.
Z tym kwiatkiem jest coś grane!
Tak, postępują zgodnie ze schematem...
Coś w tym jest...
Czy pociągnięcie za dźwignię to przejaw wolnej woli, jeśli już wiem, co zrobię?
Chcę jej użyć. I chcę, żeby świat wiedział, że to zrobiłem.
Z czasem wyrośnie z niego nowe drzewo.
Może na innej osi czasu wyrosło z niego drzewo.
Drzewo rosną tak strasznie wolno.
W końcu co złego może się wydarzyć?
T-teraz rozumiem! Osie czasu odkrywają przede mną swoje tajemnice!
Ciekawe, co mogłabym z tego zrobić.
Powinnam była wiedzieć, że znów do tego dojdzie.
Padł... na razie.
Co za utrapienie, tylko nie ty...
Coś z tobą jest nie tak.
Czeka na to.
Daj mi chwilę na złapanie oddechu...
W moim wieku to i tak kręci mi się w głowie!
Nieźle, ale mnie nie powstrzyma nawet czas!
Do trzech razy sztuka!
Prawie na pewno przyszedł na niego czas.
Powietrze wokół niego wciąż drży od energii.
To nie czas na sen!
Nigdy się do tego nie przyzwyczaję!
Będę spokojniejsza, wiedząc, że mam plan awaryjny.
Dostrajanie różnych mechanizmów wychodzi mi lepiej niż dźwiganie.
Może się przydać... Ale wolałabym nie zostawać w jednym miejscu zbyt długo.
Dziękuję, ale wolałabym nie złamać sobie na tym zębów.
Niezbyt to apetyczne, ale przyda się w ciemności.
Sprawia wrażenie odrobinę lepszego. Tak mi się wydaje.
Płonie wiecznym ogniem… Cóż za inspiracja.
Ach. Jednak ten ogień nie był taki wieczny.
Cóż za niezwykle odpychające drzewo.
Do widzenia.
Obserwowanie tego jest jedynie odrobinę ciekawsze od widoku rosnącej trawy.
Chyba muszę po prostu… ech… poczekać.
Co za utrapienie, chyba nie przepada za tym rodzajem ziemi.
Teraz tylko muszę przypomnieć sobie, na jakiej ziemi powinnam to posadzić…
Może powinnam pominąć kilka kroków i sprawdzić, co z tego wyrośnie…
Zdaje się, że mieli łeb na karku. Ale to im chyba nie pomogło.
Nie wytrzymał próby czasu.
Jakie to okropne.
Pozostałości z dawnych czasów.
Coś tędy przeszło... Oby to było coś smacznego.
Blee. Mogę je wyrzucić?
Co za utrapienie, mam nadzieję, że pamiętałam o prezencie.
Nie ma co się tak denerwować!
Teraz masz dobry humor?
O rety, cóż za wyśmienicie dziwny kapelusz!