Słowa Konstantej
Całkiem uroczy.
Wasza Wysokość!
Trochę śliska sprawa z tym tronem.
Godne króla bagien!
Pewnie nigdy się nie dowiemy, do czego to służyło.
Co ona knuje?
Królewski gwardzista bez króla, którego mógłby strzec.
Chyba się cieszą z nowego króla.
Z napisem: „dylgo dla mermów”.
Z napisem: „dylgo dla mermów”.
Kolejny etap ewolucji mermów.
Działają na zasadzie kto pierwszy, ten król.
Zwykły cień przeszłości.
Robi bardzo dużo, ale niezbyt dobrze.
Raczej nie znajdę tu nic naukowego.
Raczej nie znajdę tu nic naukowego.
Ktoś nieźle odpłynął przy tworzeniu tego narzędzia.
Ciekawe, czy to do mnie?
Pełna niczego.
Teraz nie naciągnę sobie żadnych mięśni.
Chyba naciągnąłem sobie mięsień od samego patrzenia...
Fuj.
Świetny sposób na błyskawiczne oświecenie - i to bez trzymanki.
Czuję się oświecony!
Jakimś cudem z drugiej strony wiatr wylatuje dwa razy szybciej.
Mogę ją zapalić i dać wszystkim znać, gdzie jestem.
Nawet ja lepiej rysuję!
Musimy tu coś narysować.
Teraz do niczego się nie przyda. Trzeba ją gdzieś umieścić.
Nie wygląda na zbyt szczęśliwego.
Może skrywać coś naprawdę fantastycznego! Albo strasznego.
Wow! Dobrze, że się na to nie nadziałem!
Schłodził się.
Widać, że te roztocza roztaczają pewną aurę.
Ugotowany... ale czy na pewno chcę go zjeść?
Mam ochotę przywalić mu w ten kreci łeb.
Koniec kopania, kolego!
Coś jest pod ziemią, szuka minerałów.
Nosferatu.
Ciekawe, co może być w tym szczurzym gnieździe.
Śmierdzi jak pospolite ruszenie, ale ta widoczność...
Miła i przytulna dziura w ziemi!
Mała i ciekawska.
Coś się w niej poruszyło?
Wiadomo było, że tak to się skończy!
Domki na drzewie to strasznie łatwopalne miejsce na eksperymenty.
Nic nie może wejść, ale za to ciągle coś wypluwa.
Machina wygląda dziwnie znajomo...
Prawdziwy filar tutejszej społeczności.
Wygląda na to, że jest najważniejszym z tutejszych bananów.