Słowa Konstantej
Niedługo koniec zabawy.
Oddalam się od miejsca zabawy.
Tak, kociaki powinny być gdzieś tutaj.
Przepraszam, ale dołączę do tych kocich poszukiwań.
Zabaw już trwa. Powinnam zacząć szukać.
Ostrożnie! Wezwał mniejsze krampusy.
Szkoda ryzykować życiem. Wycofujemy się!
Jego kajdany zostały zerwane.
Uf... Jest to jakiś sposób na odpoczynek.
Niebiosom niech będą dzięki za te izolujące ubrania!
Wygląda na to, że ta nieznośna dłoń próbuje utrudnić rozwiązanie zagadki!
Niezbyt dobre źródło, ale znalazłam kila przydatnych fragmentów.
Tylko nie ty!
Te biedne ptaki nie mogły przetrwać burzy gradowej.
Cóż za przerażający dźwięk.
Podejrzewam, że źródłem tego dziwnego blasku jest duży napływ energii.
Cóż, tak. Zasady szachów są jasne: można mieć maksymalnie parę tych samych figur.
O rety. Ktoś chce zainicjować konflikt.
O rety... Ten gruczoł nie powiedział ostatniego zdania...
Czyli gruczoł jednak się nie nadawał do spożycia.
To była bolesna lekcja.
Co za niezwykłe uczucie.
Ojej. Cóż za niefortunny rozwój sytuacji.
Ach, o wiele lepiej.
Już prawie.
Nadchodzę, kochanie.
Ta-dam!
Już prawie.
Nadchodzę, kochanie.
Ta-dam!
Już prawie.
Nadchodzę, kochanie.
Ta-dam!
Ojej, to nie poszło zgodnie z planem.
Przeklęci krwiopijcy!
Mój wierzchowiec wymaga atencji medycznej.
Zwłoki rzecz jasna przyciągają sępy, lecz te osobniki wykazują oznaki mutacji.
Prezenty nie znajdują się obecnie na liście moich priorytetów.
Nie mogę się położyć w takiej sytuacji!
Ledwie mogę zasnąć, nawet gdy nic mi nie grozi!
Ledwo mogę zasnąć w nocy, a co dopiero w dzień.
W tych jaskiniach wcale mi się łatwiej nie zaśnie.
Głód nie pozwala mi się odprężyć.
Ledwie mogę zasnąć, nawet gdy nie jestem głodna!
Sądzę, że powinnam wpierw zsiąść.
Nie zasnę, gdzie bym się nie położyła.
Nie mogłabym się odprężyć w tych jaskiniach.
No, zrobiło się gorąco.
Nie musisz wyłączać światła i tak nie zasnę.
Nawet, gdybym była w stanie zasnąć, te temperatury są niebezpieczne.